
Badacze z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – PIB, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy oraz Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu przeanalizowali dziewięć jezior północnej Polski, korzystając z danych pomiarowych z lat 2007-2024.
Były to jeziora różniące się wielkością, głębokością i położeniem, co pozwoliło porównać ich możliwości. W każdym z nich najważniejsze było znalezienie obszarów, które zachowują w ciągu roku najbardziej stabilną temperaturę. Największy potencjał mają zbiorniki uwarstwione, czyli takie, w których latem tworzą się wyraźne warstwy o różnej temperaturze.
Przy powierzchni woda jest cieplejsza i silniej reaguje na pogodę. Głębiej znajduje się strefa przejściowa, a jeszcze niżej warstwa chłodna, znacznie bardziej stabilna termicznie. To właśnie ona ma największe znaczenie, jeśli myśli się o wykorzystaniu jeziora jako źródła energii dla pomp ciepła albo jako naturalnego zasobu chłodu.
Najbardziej stabilnym termicznie obszarem jest zwykle warstwa położona od ok. 15 metrów głębokości do dna. Właśnie tam temperatura zmienia się najmniej. Średnio wynosi ok. 6,7 st. C, a różnice między badanymi jeziorami nie są w tym zakresie bardzo duże. Taka temperatura jest optymalna dla nowoczesnych systemów energetycznych.
Przy obniżeniu temperatury głębokiej warstwy tylko o 1 st. C oszacowany zasób energii wynosiłby od 254 MWh do ponad 33 tys. MWh, zależnie od jeziora. Przy zmianie o 1,5 st. C było to od 381 MWh do ponad 50 tys. MWh. W wariancie maksymalnym, ale nadal bez przekraczania granicy 4 st. C, wartości rosły od około 635 MWh do ponad 101 tys. MWh. Największy potencjał pod tym kątem wykazało Jezioro Powidzkie, które posiada największą objętość chłodnej, głębokiej warstwy wody.
Naukowcy wyraźnie zaznaczają, że piszą o zasobach teoretycznych. Między oszacowaniem a realnym wdrożeniem stoi jeszcze wiele pytań dotyczących technologii, kosztów, odległości od odbiorców energii, przepisów oraz ochrony środowiska. Nie każde jezioro powinno i nie każde może być wykorzystywane w taki sposób – podkreślają.
Wraz ze wzrostem temperatur i częstszymi falami upałów, rośnie znaczenie nie tylko ogrzewania, ale i chłodzenia budynków. To już nie jest tylko kwestia komfortu, ale coraz częściej także zdrowia i bezpieczeństwa. Jeziora mogą więc być rozpatrywane również jako źródło chłodu w okresie letnim. Taki kierunek myślenia dobrze odpowiada współczesnym potrzebom: system energetyczny ma dziś nie tylko dostarczać ciepło zimą, ale też ograniczać skutki przegrzewania się miast latem.













