
Julia Mendel, która w latach 2019–2021 była rzeczniczką prasową Wołodymyra Zełenskiego, opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym bardzo krytycznie oceniła ostatnie działania ukraińskiego przywódcy związane z pamięcią o Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
Jej zdaniem ponowny pogrzeb działaczy OUN oraz nadanie jednej z jednostek wojskowych tytułu nawiązującego do UPA były działaniami, które wywołały niepotrzebne napięcia. Mendel uważa, że decyzje te szczególnie negatywnie wpłynęły na relacje z Polską, gdzie pamięć o zbrodniach dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów pozostaje bardzo ważnym elementem debaty historycznej.
„Sprzedano mu to jako genialny ruch PR”
Była rzeczniczka przekonuje, że wspomniane działania nie przyniosły Zełenskiemu żadnych politycznych korzyści. Według niej ktoś z otoczenia prezydenta miał przedstawić je jako skuteczny sposób na zdobycie społecznego poparcia.
„Ktoś po prostu w porę zwrócił się do niego z pomysłami, które zostały skutecznie sprzedane jako genialne chwyty PR-owe, rzekomo zdolne zyskać aprobatę społeczną” – powiedziała Julia Mendel.
Mendel twierdzi, że dla większości Ukraińców spory historyczne związane z postaciami takimi jak Stepan Bandera czy Andrij Melnyk nie należą dziś do najważniejszych tematów. Jej zdaniem środowiska nacjonalistyczne stanowią ograniczoną część społeczeństwa i nie są grupą, która mogłaby przesądzić o wyniku przyszłych wyborów.
Była współpracowniczka Zełenskiego zaznaczyła jednocześnie, że część tych środowisk koncentruje się na antyradzieckiej działalności dawnych przywódców nacjonalistycznych, pomijając kontrowersje związane z ich współpracą z nazistami oraz zbrodniami popełnionymi na Polakach.
Mocne słowa o przyszłości Zełenskiego
Najostrzejsze słowa Mendel dotyczyły obecnej sytuacji politycznej prezydenta Ukrainy. Jej zdaniem Zełenski nie dysponuje dziś zespołem doradców zdolnych do budowania społecznej jedności po zakończeniu wojny.
Była rzeczniczka stwierdziła również, że prezydent obawia się momentu zakończenia konfliktu z Rosją, ponieważ wtedy będzie musiał zaprezentować obywatelom nową wizję rządzenia. Według niej wojna pozostaje obecnie głównym czynnikiem konsolidującym społeczeństwo wokół władz.
„Dlatego panicznie boi się zakończenia wojny, nie ma nic do zaoferowania w zamian. Wojna i strach pozostają jedynymi narzędziami, którymi może skutecznie posługiwać się, aby utrzymać władzę” – stwierdziła Mendel.
Julia Mendel opuściła administrację prezydencką w 2021 roku. Od tamtej pory wielokrotnie publicznie krytykowała działania Wołodymyra Zełenskiego oraz jego najbliższego otoczenia, komentując zarówno politykę wewnętrzną Ukrainy, jak i decyzje dotyczące wizerunku władz państwowych.

