-
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zrezygnowała z funkcji ministry funduszy i polityki regionalnej po głosowaniu w Sejmie, dotyczącym dwukadencyjności samorządowców.
-
Dorota Gawryluk w programie „Kalejdoskop Wydarzeń” oceniła, że odejście byłej ministry to „szczęście” dla rządu, który „pozbył się tym samym problemu”.
-
Premier Donald Tusk, komentując rezygnację, stwierdził, że ma już dwie kandydatury na zwolnione stanowisko ministerialne.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W sobotnim wydaniu programu Polsat News „Kalejdoskop Wydarzeń” prowadzący Dorota Gawryluk oraz Jan Wróbel odnieśli się do niedawnej rezygnacji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z funkcji ministry funduszy i polityki regionalnej Polski, otwiera się w nowym oknie.
Gawryluk, komentując sytuację, oceniła, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz „była fatalnym politykiem”. – Udawała generała, który nie ma armii. No nie możesz być generałem, który nie ma armii – mówiła.
„Kalejdoskop Wydarzeń”. Gawryluk o odejściu Pełczyńskiej-Nałęcz: Maski opadły
Dziennikarka wskazała następnie, że powód odejścia dotychczasowej ministry z rządu „był jasny”. Jak tłumaczyła, stało się to w związku z głosowaniem w Sejmie w sprawie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. W jej ocenie to głosowanie pokazało, że „większość posłów w Polski 2050, otwiera się w nowym oknie nie jest za panią przewodniczącą, tylko głosuje wbrew temu, czego ona by chciała”.
– Czyli zostało jej dwóch, trzech (posłów – red.). Z taką garstką nie da się udawać, że „jestem filarem rządu i musicie mnie zrobić wicepremierem”. To się skończyło. Maski opadły, w związku z tym nie ma już o co walczyć – wyjaśniła.
Dziennikarka, dopytywana przez Jana Wróbla o to, który z polityków okazał się gorszy w tej sytuacji, wskazała na Pełczyńską-Nałęcz. – Najgorszym politykiem ostatnich lat jest pani Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Została rozegrana przez premiera Donalda Tuska w sposób koncertowy. Popełniła wszystkie polityczne błędy i ma na swoim koncie ogromne porażki – podkreśliła.
Rezygnacja Pełczyńskiej-Nałęcz. Dorota Garwyluk wprost: Pozbyli się problemu
Dorota Gawryluk podkreśliła przy tym, że największymi porażkami dotychczasowej szefowej Polski 2050 był podział w partii oraz „nieumiejętne negocjowanie kwestii wicepremiera”. – Więc to bardzo zły polityk, rozegrany przez bardzo wytrawnego polityka, premiera Donalda Tuska – dodała.
Prowadząca „Kalejdoskop Wydarzeń” zaznaczyła też, że odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz „nie jest kryzysem rządu”. Jak wskazała, w jej ocenie jest to „szczęście dla rządu”, ponieważ „oni rzeczywiście pozbyli się problemu”.
– To nie jest kryzys rządu z prostego względu. Większość posłów Polski 2050, a dokładnie 12 posłów, pełni ministerialne funkcje i nawet odejście pana wiceministra Szyszki tego nie zmienia, że to jest większość, więc jakiego szefa mają ci posłowie? Czy to jest szef pod tytułem kolejny szef partii Polska 2050 Szymon Hołownia, otwiera się w nowym oknie? Czy szefem tych ludzi, którzy biorą apanaże ministerialne i czerpią z tego korzyści, jest jednak premier Donald Tusk? – pytała.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odeszła z rządu. W tle nowelizacja w sprawie samorządów
Przypomnijmy, że decyzję o odejściu z rządu Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła po głosowaniu nad nowelizacją znoszącą dwukadencyjność samorządów. Sejm ostatecznie, choć niewielką przewagą, odrzucił projekt posłów PSL.
„Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna” – napisała Pełczyńska-Nałęcz w mediach społecznościowych, ogłaszając swoją rezygnację.
Do sprawy, pytany przez dziennikarzy, odniósł się dzień później Donald Tusk. – Myślałem, że zanim odejdzie to zadzwoni chociaż i powie, że się znudziła tą praca – powiedział premier. Dodał, że na jej miejsce ma już jednak „dwie świetne kandydatury”.












