Teren pomiędzy ogrodzeniem posesji a jezdnią może sprawiać wrażenie naturalnego przedłużenia działki. Właściciele ustawiają tam donice, kamienie i dekoracje, a czasem samodzielnie sadzą rośliny. Problem w tym, że chodnik, pobocze czy przydrożny pas zieleni zazwyczaj znajdują się już poza granicami prywatnej nieruchomości.


Taki teren może być częścią pasa drogowego. W efekcie ustawienie na nim przedmiotów bez wymaganej zgody może zostać potraktowane jako bezprawne korzystanie z pasa drogowego i skończyć się karą finansową.

Zajęcie pasa drogowego. Nie chodzi tylko o jezdnię


Pas drogowy to nie tylko powierzchnia, po której poruszają się samochody. Obejmuje również m.in. chodniki, urządzenia techniczne i obiekty budowlane oraz infrastrukturę potrzebną do prawidłowego funkcjonowania drogi.


W jego granicach znajduje się także przestrzeń nad gruntem i pod jego powierzchnią. Zgodnie z informacjami przytoczonymi przez Forsal granica pasa drogowego powinna przebiegać co najmniej 0,75 m od zewnętrznej krawędzi wykopu, nasypu, rowu lub innych urządzeń drogowych. Przy autostradach i drogach ekspresowych minimalna odległość wynosi 2 m.

Donica albo kamień mogą oznaczać problem


Przepisy zabraniają podejmowania w pasie drogowym działań, które mogą prowadzić do uszkodzenia drogi lub jej infrastruktury, skrócić ich trwałość albo stworzyć zagrożenie dla uczestników ruchu. Dotyczy to również ustawiania przedmiotów niezwiązanych z zarządzaniem drogą lub obsługą ruchu.


Wśród problematycznych elementów źródło wymienia kamienie i głazy ustawione poza działką, pachołki, donice z roślinami, ozdoby świąteczne, reklamy, plakaty wyborcze oraz samodzielnie wykonane nasadzenia.

Najpierw trzeba uzyskać zgodę


Osoba, która chce ustawić przedmiot, zamontować urządzenie albo wykonać prace w pasie drogowym, zazwyczaj musi wcześniej uzyskać zezwolenie właściwego zarządcy drogi. W zależności od kategorii drogi może nim być m.in. Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad, zarząd województwa, zarząd powiatu, wójt, burmistrz lub prezydent miasta.


Korzystanie z pasa drogowego jest odpłatne, a wysokość należności zależy m.in. od zajętej powierzchni, czasu korzystania z terenu oraz celu. Co istotne, zgody nie można uzyskać z datą wsteczną. Formalności powinny więc zostać załatwione przed ustawieniem przedmiotów lub rozpoczęciem prac.

Kara może rosnąć z każdym dniem


Za samowolne korzystanie z pasa drogowego może zostać naliczona kara w wysokości dziesięciokrotności standardowej opłaty. Przy jej wyliczaniu bierze się pod uwagę powierzchnię zajętego terenu, stawkę za metr kwadratowy oraz liczbę dni, przez które pas był zajmowany bez zezwolenia.


Forsal podaje przykład reklamy, za której legalne umieszczenie trzeba byłoby zapłacić 100 zł za dobę. Jeśli zostałaby ustawiona bez wymaganej zgody, kara mogłaby wynieść 1000 zł za każdy dzień naruszenia. Nie oznacza to więc, że każda donica czy dekoracja automatycznie skutkuje karą 1000 zł dziennie – jej wysokość zależy od opłaty, która byłaby należna za legalne zajęcie danego terenu.

Nie tylko kara finansowa


Konsekwencje mogą na tym się nie kończyć. Zarządca drogi może nakazać usunięcie przedmiotów ustawionych bez zezwolenia. Jeśli przy okazji doszło do uszkodzenia drogi lub jej infrastruktury, sprawca może zostać zobowiązany do przywrócenia terenu do wcześniejszego stanu.


Możliwa jest również odpowiedzialność cywilna. Jeżeli ustawiony przedmiot spowoduje szkodę, utrudni ruch lub przyczyni się do wypadku, osoba odpowiedzialna za jego umieszczenie może zostać zobowiązana do pokrycia powstałych strat.

Udział
Exit mobile version