
Karol Nawrocki nie ukrywa, że jest wielkim fanem piłki nożnej. Dlatego też obecność prezydenta na jednym z najważniejszych meczów reprezentacji Polski nie była dla nikogo zaskoczeniem.
W czwartkowy wieczór 26 marca polityk pojawił się na PGE Narodowym w Warszawie, aby na żywo przyglądać się zmaganiom podopiecznych Jana Urbana w walce o awans na mundial.
Karol Nawrocki pogratulował Polakom zwycięstwa z Albanią
Biało-czerwoni przysporzyli kibicom sporych emocji. Chociaż do przerwy przegrywali 0:1, dzięki bramkom Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego udało się odwrócić losy spotkania i przedłużyć nadzieje na awans na MŚ 2026.
Prezydent nie ukrywał radości z takiego obrotu spraw. Po zakończeniu meczu Karol Nawrocki postanowił osobiście pogratulować piłkarzom. Do sieci trafiło nagranie, na którym widać jak wyraźnie podekscytowany polityk krzyczy w kierunku zawodników „Kto wygrał mecz?” a następnie wraz z nimi skanduje „Polska! Polska! Polska!”.
Nie było to pierwsze tego typu zachowanie prezydenta. Kilka tygodni wcześniej Karol Nawrocki pojawił się w szatni polskich koszykarzy, którzy pokonali Łotwę w meczu eliminacyjnym do MŚ 2027. Wówczas również wraz z zawodnikami wykrzykiwał hasło „Kto wygrał mecz?”.
Polska – Albania. Karol Nawrocki przekroczył granicę?
Emocjonalna reakcja głowy państwa nie wszystkim przypadła do gustu. Wyjątkowo krytyczny jest Marek Migalski. Politolog stwierdził, że „prezydent drący się w piłkarskiej szatni go upokarza”. „Nie tak wyobrażam sobie zachowanie głowy państwa. Ale wiem, że miliony Polaków będą zachwycone tym obrazkiem. Takie czasy, taka populacja, taka polityka” – ocenił ekspert.
W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” tłumaczył, że „nie chodzi o samą obecność Karola Nawrockiego w szatni, ponieważ poprzedni prezydenci także wykonywali podobne gesty, jednak o sposób świętowania zwycięstwa Polaków”.
– Chodzi mi o te krzyki. Nie tak wyobrażam sobie głowę państwa. Nie odmawiam prezydentowi tego typu przywileju, bo to jest też korzystne dla niego i buduje jego pozycję. Natomiast bycie „pierwszym Polakiem” nakłada pewien sposób zachowania i w moim przekonaniu takie kibicowskie krzyki nie licują ze stanowiskiem – dodał.
Radosław Majdan o obecności Karola Nawrockiego w szatni Polaków
Tych wątpliwości nie podziela Radosław Majdan. – To jest taka standardowa procedura. Ten okrzyk mówi: „Jestem z wami, jestem jednym z was”. Patrząc na historię prezydenta i jego powiązania z piłką nożną, należało się tego spodziewać – komentował były bramkarz reprezentacji Polski.
Dopytywany o to, „czy dla piłkarzy obecność polityka w szatni mogła być dla piłkarzy niekomfortowa”, były sportowiec ocenił, że „kadrowicze nie wybiegają za daleko, jeśli chodzi o preferencje polityczne”. – Bardziej doceniają to, że prezydent im pogratulował, zszedł do szatni i zamanifestował z nimi to ważne zwycięstwo. Myślę, że dla piłkarzy to było sympatyczne – wyjaśnił.
Donald Tusk o meczu Polska – Albania
Reprezentacji Polski kibicował także Donald Tusk. „Robert i Piotr. Na nich zawsze można liczyć!” – komentował na gorąco w mediach społecznościowych premier. Szef rządu nie pojawił się na PGE Narodowym, ponieważ jak tłumaczył, „uważa piłkę nożną za bardzo poważną kwestię, jednak w tym czasie były głosowania w Sejmie”.













