
-
Karol Nawrocki chciał współpracować z Łukaszem Litewką, ale przeszkodziła w tym „pragmatyka partyjna”.
-
W Sosnowcu odbył się pogrzeb Łukasza Litewki, w którym uczestniczyły tłumy oraz przedstawiciele władz, a pośmiertnie przyznano mu Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.
-
Za wypadek śmiertelny, w którym zginął Łukasz Litewka, kierowca usłyszał zarzuty i został zwolniony z aresztu po wpłaceniu kaucji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent Karol Nawrocki przyznał, że chciał zaprosić zmarłego posła Łukasza Litewkę do swojej rady. Jak podkreślił, współpracę uniemożliwiła jednak „pragmatyka partyjna”. Prezydent wspominał posła Lewicy jako osobę będącą ponad politycznymi podziałami, zaangażowaną przede wszystkim w pomoc innym.
– Chciałem zaprosić go do swojej rady, bo wiedziałem, że to jest człowiek, który po prostu robi dobro. Wsparcie Pałacu Prezydenckiego mogłoby być dla niego korzystne, co sam rozumiał, ale pragmatyka partyjna to wyklucza – powiedział w rozmowie z telewizją wPolsce24.
Nawrocki porównał się do Litewki. „Mamy podobne podejście”
Karol Nawrocki dodał, że Łukasz Litewka „mimo że dostawał zakaz kontaktowania się z prezydentem, szukał porozumienia”.
Według prezydenta obaj mieli podobne podejście do działalności publicznej. – To jest zło polityczne, z którym Łukasz Litewka czy ja się nie zgadzamy – ocenił.
Prezydent porównał się także do zmarłego posła, podkreślając, że Litewka „patrzył na dzieło, a nie na barwy polityczne”.
Pogrzeb Łukasza Litewki. Tłumy pożegnały posła Lewicy w Sosnowcu
Łukasz Litewka był znany przede wszystkim z działalności społecznej i charytatywnej. Jego fundacja TeamLitewka pomagała chorym dzieciom, wspierała ratowanie zwierząt oraz organizowała zbiórki dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Poseł zmarł w wypadku 23 kwietnia.
Msza żałobna odbyła się w kościele parafii św. Joachima w Sosnowcu. Okolice świątyni wypełniły tłumy mieszkańców i osób chcących pożegnać posła. Gdy trumna była przenoszona z karawanu do kościoła, zgromadzeni nagrodzili zmarłego oklaskami. Chwilę później prezydent przekazał ojcu posła, Zdzisławowi Litewce, przyznany pośmiertnie Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.
Łukasz Litewka zmarł w wypadku. Kierowca usłyszał zarzuty
Łukasz Litewka zmarł tragicznie w wypadku na leśnej drodze. Według dotychczasowych ustaleń 57-letni mieszkaniec Sosnowca kierujący Mitsubishi Colt zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie zderzył się z posłem jadącym z naprzeciwka na rowerze.
Kierowca Mitsubishi został zatrzymany i usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. We wtorek opuścił areszt po wpłaceniu kaucji. Za czyn grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Według prokuratury mężczyzna nieumyślnie naruszył zasady poruszania się w ruchu drogowym i również nieumyślnie spowodował śmierć posła. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Swoje zachowanie tłumaczył utratą przytomności, chwilowym rozkojarzeniem lub też całkowitą niepamięcią co do przebiegu wypadku.
Na podstawie zgromadzonych materiałów prokuratura uznała, że te oświadczenia „mogą stanowić wyłącznie linię obrony”, a część wyjaśnień podejrzanego „budzi wątpliwości”. Wniosek o aresztowanie podejrzanego śledczy uzasadniali m.in. grożącą mu surową karą oraz obawą matactwa.
-
Rodzice żegnają Łukasza Litewkę. „Zostawiasz po sobie coś bezcennego”
-
„Jakże musiałeś być utrudzony”. Poruszające kazanie biskupa












