
-
Marko Bezruczko był ukraińskim dowódcą, który odegrał ważną rolę podczas wojny polsko-bolszewickiej; spoczywa obecnie na warszawskim cmentarzu.
-
Władze ukraińskie rozważają włączenie Marka Bezruczki do Panteonu Narodowego jako element kompromisu mającego złagodzić napięcia między Polską a Ukrainą.
-
Imię Marka Bezruczki noszą skwery i ronda w kilku polskich miastach oraz brygada Sił Zbrojnych Ukrainy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha spotkał się w piątek w Warszawie z szefem polskiej dyplomacji Radosławem Sikorskim. Jak ustaliła WP, jednym z tematów rozmów miała być kwestia planowanego utworzenia Panteonu Narodowego w Ukrainie.
Idea od początku budziła niemałe kontrowersje w Polsce z uwagi na wysokie prawdopodobieństwo tego, że w kręgu oficjalnych bohaterów narodowych sąsiedniego kraju znajdą się założyciele i członkowie OUN-UPA, formacji odpowiadających za zbrodnie popełnione na Polakach w czasie II wojny światowej.
Z doniesień mediów wynika jednak, że ukraiński minister przedstawić ma propozycję kompromisu mogącą złagodzić napięcia powstałe w wyniku działań podjętych w ostatnich tygodniach przez Wołodymyra Zełenskiego i Karola Nawrockiego.
Chodzi o wprowadzenie do Panteonu Narodowego generała armii Ukraińskiej Republiki Ludowej (URL) Marka Bezruczki, którego działania podjęte w okresie wojny z bolszewikami wpłynęły na skuteczne odparcie agresji wobec Zamościa, a w konsekwencji również Warszawy.
Ukraińsko-polski bohater. Kim był Marko Bezruczko?
Marko Danyłowycz Bezruczko przyszedł na świat jesienią 1883 r. w Wielkim Tokmaku znajdującym się dziś w obwodzie zaporoskim. Początkowo zaczął edukację w celu podjęcia pracy nauczyciela. Ostatecznie porzucił te plany i wybrał karierę wojskową.
W 1908 r. ukończył Odeską Szkołę Piechoty, by wkrótce później dołączyć do 106. Ufymskiego Pułku, a 10 lat później objąć stanowisko kierownika osobistego oddziału Sztabu Generalnego URL.
Wkrótce po rozpoczęciu wojny polsko-bolszewickiej, Bezruczko rozpoczął działania celem utworzenia 6. Siczowej Dywizji URL i został jej naczelnym dowódcą. W maju udało mu się zająć Kijów, po zdobyciu którego zaczął cofać się w kierunku polskiej granicy, chcąc walczyć o niepodległość Ukrainy.
W lipcu 1920 r., gdy 1. Armia Konna Armii Czerwonej dowodzona przez Siemiona Budionnego zaczęła zbliżać się do Lwowa, a w powietrzu wisiało realne zagrożenie zdobycia Warszawy przez bolszewików, Bezruczko wraz ze swoimi żołnierzami ruszył ku twierdzy w Zamościu.
Obrona twierdzy w Zamościu i wpływ na losy bitwy polsko-bolszewickiej
29 sierpnia rozpoczęła się dramatyczna i nieustępliwa walka mająca na celu obronę miasta przed budionowcami. W praktyce, dzięki trwającej do początku września skutecznej obrony twierdzy, 6. Siczowa Dywizji URL zdołała powstrzymać plan otoczenia przez bolszewików oddziałów polskiego wojska i przedostania się do Niemiec.
Rosyjscy żołnierze walczący w Zamościu nie mieli wyjścia i wraz z wycofującymi się wojskami pokonanymi w Bitwie Warszawskiej musieli odpuścić śmiałe plany. Bezruczko przeszedł do kontrataku i wraz z Polakami odzyskał Podole.
Po powrocie do Naddnieprza dowódca dowiedział się jednak, że bez porozumień z ukraińskim dowództwem Polacy podpisali w Rydze rozejm z bolszewikami, pozostawiając sojusznika samemu sobie w walce o niepodległość, na którą przyszło mu poczekać kolejne 70 lat.
Marko Bezruczko spoczywa w Warszawie. Jego imię noszą polskie skwery i jednostka Sił Zbrojnych Ukrainy
Po wojnie polsko-bolszewickiej Marko Bezruczko osiadł w Warszawie, gdzie prowadził m.in. działalność naukową i społeczną. Pracował w Wojskowym Instytucie Geograficznym. Po wybuchu II wojny światowej mianowano go ministrem obrony narodowej rządu URL na emigracji.
Jeden z najważniejszych ukraińsko-polskich bohaterów zmarł na atak serca 10 lutego 1944 r. Ciało 60-letniego dowódcy złożono na Cmentarzu Prawosławnym na Woli.
Imię Marka Bezruczki nosi jedno z wrocławskich rond, a także skwery w Warszawie, Koszalinie i Gdańsku. Jest także patronem 110. samodzielnej brygady zmechanizowanej Sił Zbrojnych Ukrainy.
-
PE zagłosuje ws. upamiętnienia UPA. „Żałujemy decyzji Zełenskiego”
-
Ukraińskie media atakują Polskę. „Manipulują nie tylko historią”













