
Trzeba przyznać otwarcie, że Wimbledon 2026 nie był szczęśliwy dla reprezentantek i reprezentantów Polski.
Zaczęło się od ogromnego pecha Mai Chwalińskiej. Finalistka tegorocznego Roland Garros w meczu I rundy singla, mając piłkę meczową, doznała nieszczęśliwej kontuzji. Jak się później okazało, nie tylko sam staw skokowy, ale również problemy ze skurczami – ostatecznie pozbawiły Polki nadziei na jakikolwiek dobry wynik w Londynie.
Wimbledon: Katarzyna Piter spełniła marzenia. Sensacyjny wynik Polki!
Z Wimbledonem szybko pożegnały się również Magda Linette i Magdalena Fręch – podobnie jak Chwalińska – na etapie I rundy. Polki miały jednak trudne rywalki. Linette przegrała z Mirrą Andriejewą, a Fręch z Anną Kalinską. Na etapie kwalifikacji przepadły za to Linda Klimovicova (I runda) i Katarzyna Kawa (III runda).
Dużo więcej po swoim występie obiecywał sobie zapewne Kamil Majchrzak. Tenisista, który kilkanaście dni temu triumfował w turnieju w holenderskim 's-Hertogenbosch (ATP 250) – wygrywając swój pierwszy tytuł w karierze – odpadł w II rundzie w Londynie.
Pech dotknął za to Huberta Hurkacza. Wrocławianin w starciu IV rundy miał prowadzenie 2:0 w setach, nawet 6:5 na tablicy wyników w trzeciej odsłonie, ale ostatecznie nie awansował do ćwierćfinału. Hurkacz musiał skreczować przy stanie 2:4 w decydującej, piątej partii. I jeszcze Iga Świątek. Obrończyni tytułu przegrała już w meczu III rundy z Filipinka Alexandrą Ealą. Z pewnością zupełnie inaczej Polka wyobrażała sobie powrót na legendarne, londyńskie korty.
Jest jednak pozytywny akcent w całej tej, smutnej wyliczance. To Katarzyna Piter, polska deblistka, która podczas Wimbledonu 2026 osiągnęła życiowy wynik! Polka i Czeszka Anna Siskova awansowały do ćwierćfinału turnieju debla w stolicy Wielkiej Brytanii.
– Po prostu wychodzimy na kort i gramy każdy mecz tak samo. Starałam się grać najlepiej, jak potrafię. Próbowałam zapomnieć, że jest to drugi tydzień Wimbledonu. Cieszę się każdą chwilą i każdym dniem na Wimbledonie. Mam dużo radości z gry z moją partnerką. Zwycięstwa są bardzo ważne, ale ja po prostu jestem wdzięczna, że nadal stoję na korcie – przyznała po awansie do ćwierćfinału uradowana Polka.
Biorąc pod uwagę, że dotychczas tenisistka z Poznania we wszystkich turniejach Wielkiego Szlema najdalej dotarła do II rundy, to naprawdę spory sukces. I światełko w tunelu w kontekście tego, co wydarzyło się dla polskiego tenisa na turnieju w Londynie.
O półfinał Piter i Siskova zagrają z duetem Gabriela Dabrowski/Luisa Stefani. Mecz zaplanowano na środę (tj. 8 lipca), początek o godzinie 16:00.
Transmisje Wimbledonu 2026 można śledzić na sportowych antenach Polsatu oraz online w Polsat Box Go. Turniej zaplanowano na okres 29 czerwca – 12 lipca.

