
-
Katastrofa ekologiczna na zbiorniku Pilchowice i rzece Bóbr doprowadziła do masowego uśmiercenia zwierząt i reakcji organizacji przyrodniczych.
-
WWF Polska oraz inne organizacje zwracają uwagę na konieczność wyjaśnienia okoliczności prac modernizacyjnych oraz domagają się pełnej dokumentacji dotyczącej przedsięwzięcia.
-
Przyczynami katastrofy mogły być spuszczenie wody latem, pogorszenie jakości wody wskutek obecności osadów dennych oraz niewystarczające działania zabezpieczające ryby i badania osadów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Spuszczanie wody z jeziora przy najwyższej kamiennej zaporze w Polsce (woj. dolnośląskie) Pilchowice dobiega końca. Kiedy zaczęło być widać dno, ukazały się tysiące martwych ryb. Tauron Ekoenergia potwierdzała już kilka dni temu, że martwe ryby pojawiły się na zbiorniku i w rzece Bóbr.
Służby wydały w tej sprawie komunikat. Najnowsze wyniki badań jakości wody na rzece Bóbr wskazują na poprawę warunków tlenowych. Jak poinformował Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach (WIOŚ), zarówno przy zaporze, jak i bezpośrednio poniżej niej odnotowano dobre wartości natlenienia wody, sięgające blisko 66 proc.
Państwowa Inspekcja Sanitarna potwierdza, że woda dostarczana z sieci wodociągowej pozostaje bezpieczna do spożycia. Mimo poprawiającej się sytuacji, służby apelują o zachowanie ostrożności. Doszło w tym miejscu, według ekologów i wędkarzy, do spustoszenia w środowisku.
Co się stało na rzece Bóbr?
Organizacja WWF Polska ocenia zdarzenie na zaporze jako poważną katastrofę ekologiczną, której skutki wykraczają poza sam zbiornik i obejmują także odcinek Bobru poniżej zapory. Organizacja zwraca uwagę, że masowe śnięcie ryb oraz pogorszenie jakości wody wymagają nie tylko działań ograniczających skutki zdarzenia, ale również szczegółowego wyjaśnienia okoliczności prowadzenia prac modernizacyjnych na zbiorniku.
Państwowa Inspekcja Sanitarna pobrała już próbki z ujęcia wody głębinowej we Wleniu, deklarując wsparcie mieszkańców gminy w badaniu próbek wody z prywatnych studni.
„Czy działania związane z odłowem ryb były prowadzone przez cały okres spuszczania wody oraz czy liczba zaangażowanych osób i dostępny sprzęt były dostosowane do skali przedsięwzięcia i panujących warunków?” – pyta WWF.
Wielka strata ekologiczna w Pilchowicach
WWF domaga się udostępnienia pełnej dokumentacji dotyczącej przedsięwzięcia o nazwie „Elektrownia Wodna Pilchowice I – modernizacja obiektów zbiornika wodnego”. Organizacja chce ustalić, czy przed rozpoczęciem inwestycji przeprowadzono ocenę oddziaływania na środowisko, dlaczego zdecydowano się na spuszczenie wody właśnie latem, gdy wysokie temperatury sprzyjają pogorszeniu jakości wody i niedotlenieniu organizmów wodnych, a także czy odpowiednio zabezpieczono ryby poprzez odłowy prowadzone z wykorzystaniem wystarczających sił i środków.
Przyrodnicy debatują, czy przed rozpoczęciem prac przebadano osady denne pod kątem obecności metali ciężkich i innych substancji mogących stanowić zagrożenie dla środowiska oraz dlaczego działania mające zatrzymać spływ osadów do Bobru rozpoczęto dopiero po wystąpieniu problemów.
Spółka zarządzająca obiektem informuje, że modernizacja zbiornika prowadzona jest zgodnie z obowiązującymi decyzjami administracyjnymi i zarządca pozostaje w stałym kontakcie z służbami odpowiedzialnymi za zarządzanie kryzysowe. Spółka zapowiedziała również wdrożenie rozwiązań mających ograniczyć przedostawanie się namułów i osadów dennych do rzeki przy jednoczesnym zachowaniu wymaganego przepływu biologicznego.

Ciężki stan w Bobrze
WIOŚ prowadzi regularne badania jakości wody oraz analizuje próbki osadów dennych. Dotychczasowe wyniki potwierdziły pogorszenie parametrów jakości wody, w tym bardzo niskie stężenie tlenu w rejonie zapory, które mogło przyczynić się masowej śmierci ryb.
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach monitoruje wpływ zdarzenia na chronione gatunki i wskazuje z kolei, że na obecnym etapie nie stwierdzono szkód w ich populacjach. Państwowa Inspekcja Sanitarna pobrała próbki z ujęcia wody we Wleniu oraz zaoferowała mieszkańcom pomoc w badaniu wody z prywatnych studni. Jednocześnie służby apelują o niewchodzenie do rzeki Bóbr i unikanie kontaktu z wodą do czasu zakończenia badań.
Czy katastrofy przy zaporze w Pilchowicach dało się uniknąć?
Na podstawie dostępnych informacji można wskazać kilka czynników, które mogły doprowadzić do katastrofy ekologicznej. Kluczowym elementem było spuszczenie wody ze zbiornika Pilchowice w związku z prowadzoną modernizacją. W ocenie WWF decyzja o przeprowadzeniu tych prac w okresie letnim mogła zwiększyć ryzyko wystąpienia niekorzystnych zjawisk, ponieważ wysoka temperatura sprzyja spadkowi zawartości tlenu w wodzie.
Dodatkowym problemem okazało się przedostanie się do Bobru znacznych ilości osadów dennych i namułów, co pogorszyło jakość wody i mogło przyczynić się do śnięcia ryb. Wątpliwości budzi również zakres działań zabezpieczających, w tym skuteczność odłowów ryb przed rozpoczęciem prac oraz brak informacji o wcześniejszych badaniach osadów dennych pod kątem potencjalnych zanieczyszczeń. Ostateczne ustalenie przyczyn katastrofy będzie jednak możliwe dopiero po zakończeniu badań prowadzonych przez właściwe służby oraz analizie dokumentacji dotyczącej inwestycji.












