-
W katastrofie dwóch pociągów dużych prędkości w Hiszpanii potwierdzono śmierć 69 osób, a rodziny ofiar przekazują próbki DNA w celu przeprowadzenia identyfikacji.
-
Wojsko przygotowało tymczasową kostnicę w Toledo, wyposażoną w namioty i kontenery chłodnicze, aby pomieścić ciała ofiar zderzenia składów Renfe oraz Iryo.
-
Minister transportu Óscar Puente wskazał na awarię systemu kontroli i niewytłumaczalną decyzję o wznowieniu ruchu, co doprowadziło do tragicznego zderzenia pociągów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Wokół liczby ofiar katastrofy pojawił się w czwartek chaos informacyjny. Na stronie urzędu, badającego wypadek, opublikowano dane wskazujące na 74 zabitych, jednak informację tę szybko sprostowano. Po korekcie ponownie podano bilans 69, potwierdzonych ofiar śmiertelnych.
Król Filip VI odwiedził poszkodowanych, przebywających w szpitalu w Toledo, w środkowej części kraju. Po spotkaniu podkreślił konieczność dokładnego wyjaśnienia okoliczności zderzenia.
– Dochodzenie musi ustalić, jak i dlaczego doszło do tej katastrofy – powiedział monarcha.
Zaapelował również o wdrożenie rozwiązań, które pozwolą uniknąć podobnych tragedii w przyszłości. – Musimy przeanalizować środki, które należy przyjąć, aby taka sytuacja się nie powtórzyła – dodał.
Hiszpania. Wojsko przygotowało tymczasową kostnicę
Do tragedii doszło w środę rano w pobliżu Urdy, około 130 kilometrów na południe od Madrytu. Pociąg państwowego przewoźnika Renfe uderzył w tył, stojącego na torze składu prywatnej firmy Iryo. Oba pociągi poruszały się linią łączącą Madryt z Sewillą.
Wśród osób, oczekujących na wiadomości o bliskich, jest Manuel San Emeterio. Jego 54-letni brat Pepe pozostaje zaginiony. O katastrofie mężczyzna dowiedział się z powiadomienia na smartwatchu. Przyjechał do Toledo, aby przekazać Gwardii Cywilnej próbki DNA potrzebne do identyfikacji ofiar.
– Najgorsza jest niepewność. Wszyscy się z nią mierzymy. Ale myślę, że jest coś, co ją równoważy – nadzieja. Nigdy nie możemy jej stracić – powiedział agencji AFP.
Do Toledo przewieziono 52 ciała. Miejscowa kostnica może pomieścić 30, dlatego wojsko przygotowało dodatkowe zaplecze. Jak relacjonował dziennikarz AFP, na miejscu ustawiono namioty i kontenery chłodnicze. Pracowali tam specjaliści medycyny sądowej, a na teren obiektu wjeżdżały samochody wojskowe i pojazdy zakładu pogrzebowego.
W miejscu katastrofy poszukiwania prowadzono z użyciem psów tropiących i dronów, wyposażonych w kamery termowizyjne.
Wsparcie rodzinom oferował również miejscowy proboszcz Jose Miguel Fernandez, który dołączył do służb ratunkowych. – Wielu było spokojnych, inni zdenerwowani i zrozpaczeni. Chcieli od razu wiedzieć, otrzymać wiadomości o swoich bliskich – opowiadał AFP.
Hiszpania. Awaria systemu i decyzja centrum kontroli
Minister transportu Óscar Puente poinformował, że przed katastrofą doszło do awarii automatycznego systemu kontroli, która spowodowała zatrzymanie pociągów na objętym nią odcinku. Następnie centrum kontroli zdecydowało o wznowieniu ruchu. Pociąg Renfe przejechał około 25 kilometrów, zanim uderzył w stojący skład Iryo.
Puente określił okoliczności wydania zgody na dalszą jazdę jako „niewytłumaczalne”. Przekonywał również, że pracownicy centrum kontroli mieli wystarczająco dużo czasu, aby wykryć i naprawić błąd.
Sąd w Orgaz nakazał zabezpieczenie rejestratorów obu pociągów oraz zebranie dokumentacji z centrum kontroli Adif w Madrycie. Postępowanie ma wyjaśnić przebieg wydarzeń i odpowiedzialność za katastrofę.
Sposób przedstawiania przyczyn tragedii skrytykował szef związku zawodowego maszynistów Semaf Diego Martin. Jego zdaniem uwaga niesłusznie skupia się na „szukaniu winnych”, podczas gdy kolejarze pracują przy wykorzystaniu systemów, których stan się pogorszył.
W czwartek maszyniści Renfe strajkowali pod hasłem obrony bezpieczeństwa kolei. Protest zaplanowano jeszcze przed środowym zderzeniem. Pracownicy zarzucają władzom niedotrzymanie wcześniejszych zobowiązań w tej sprawie.
Była minister wśród ofiar. W Hiszpanii trwa żałoba
Wśród zabitych jest Fátima Báñez, była minister zatrudnienia i zabezpieczenia społecznego w rządach Mariana Rajoya. Jej śmierć potwierdziła w czwartek organizacja pracodawców CEOE, z którą była związana.
Katastrofa wywołała również spór polityczny. Lider opozycyjnej Partii Ludowej Alberto Núñez Feijóo zarzucił ministrowi transportu lekkomyślność i próbę przerzucenia odpowiedzialności na jednego pracownika centrum kontroli.













