
-
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy poinformował o złożeniu apelacji dotyczącej wyroku wobec Kamili L. skazanej m.in. za nieudzielenie pomocy małoletniej ofierze przestępstw seksualnych i współudział w przestępstwach przeciwko zwierzętom.
-
W marcu Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał Kamilę L. na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej oraz udział w przestępstwach dotyczących znęcania się nad zwierzętami, a jej mąż został skazany na 25 lat pozbawienia wolności za czyny seksualne wobec osób poniżej 15. roku życia oraz zwierząt.
-
Po ogłoszeniu wyroku sprawa była komentowana przez polityków, w tym Donalda Tuska i Waldemara Żurka, którzy odnosili się do kwestii przynależności partyjnej Kamili L. oraz wysokości wymierzonych kar.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O złożeniu apelacji w głośnej sprawie poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prok. Mariusz Pindera. Chodzi o kobietę skazaną przez Sąd Okręgowy w Świdnicy w marcu za nieudzielenie pomocy małoletniej ofierze przestępstw seksualnych oraz współudział w przestępstwach związanych ze znęcaniem się nad zwierzętami.
– W ocenie prokuratury wymierzone sankcje nie odpowiadają stopniowi społecznej szkodliwości czynów, ich charakterowi oraz okolicznościom sprawy – wyjaśnił prok. Pindera.
Prokurator dodał, że w apelacji wniesiono o zaostrzenie wymierzonych kar, w tym przede wszystkim kary łącznej pozbawienia wolności. Zaznaczył przy tym, że apelacja obejmuje również zarzuty odnoszące się do kwestii dotyczących części przyjętych kwalifikacji prawnych, opisów czynów oraz jednego z rozstrzygnięć dotyczących nawiązki.
Złożenie apelacji oznacza, że wyrok 6,5 roku więzienia dla Kamili L. nie jest prawomocny.
Sprawa z Kłodzka. Kobieta i jej mąż skazani
W marcu Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał na 6,5 roku pozbawienia wolności 41-letnią Kamilę L., która nie udzieliła pomocy małoletniej doświadczającej przemocy seksualnej. Kobieta odpowiadała też za znęcanie się nad zwierzętami. Sprawcą tych czynów był jej 45-letni mąż.
Mężczyzna odpowiadał m.in. za gwałt, podawanie ofiarom substancji odurzających, utrwalanie i posiadanie treści pornograficznych, a także znęcanie się nad zwierzętami. Prokuratura podała, że mężczyzna dopuścił się przestępstw seksualnych wobec osób poniżej 15. roku życia oraz zwierząt. Został skazany na 25 lat więzienia.
Politycy reagują na sprawę z Kłodzka. „Wyjątkowy skandal”
Po ogłoszeniu wyroku sądu pierwszej instancji w mediach pojawiały się informacje dotyczące przynależności partyjnej Kamili L., która była wcześniej działaczką Platformy Obywatelskiej. Sprawie poświęcone było posiedzenie Parlamentarnego Zespołu Przeciwdziałaniu Bezprawiu, składającego się z posłów PiS, które odbyło się w marcu.
Odnosił się do niej również m.in. premier Donald Tusk. Pytany w Sejmie, czy wyciągnie konsekwencje wobec działaczy Koalicji Obywatelskiej, którzy wiedzieli o możliwości popełnienia przestępstwa przez kobietę (która była działaczką PO w Kłodzku), ale nie zareagowali, powiedział, że próba politycznego wykorzystywania zbrodni jest wyjątkowym skandalem. Tusk podkreślił, że „każdy, kto podnosi rękę na dziecko, szczególnie w tak obrzydliwych zamiarach, jak wykorzystanie seksualne, (…) będzie bezwzględnie ścigany„.
Z kolei szef Ministerstwa Sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował na początku kwietnia, że analizuje dokumenty dotyczące sprawy z Kłodzka; deklarował, że chce przyjrzeć się m.in. temu, jaka była rola kobiety i dlaczego otrzymała dużo niższy wymiar kary niż ten, o który wnosiła prokuratura. Przyznał, że koszmar tej sprawy jest ogromny.
-
Podwójne morderstwo w Kudowie-Zdroju. Sąd Najwyższy uchylił wyroki
-
Syn posłanki PiS prawomocnie skazany. Sąd oddalił apelację













