KO po nowemu. Tak mogą wyglądać nowe władze partii Tuska. „Donald wskaże palcem”

Wybory w Koalicji Obywatelskiej toczą się od kilku tygodni, w cieniu głównych wydarzeń politycznych, takich jak spory na linii rząd – Pałac Prezydencki wokół programu SAFE czy obsady TK czy konsekwencje amerykańsko-izraelskiej wojny w Iranie. 8 marca partia zdecydowanie (97 proc. głosów) opowiedziała się za tym, by kierował nią w dalszym ciągu premier Donald Tusk.  

Wyborcze kontrowersje w dwóch regionach

Wybory przebiegłyby pewnie zupełnie bez echa, gdyby nie kontrowersje podczas wyłaniania szefów regionów na Dolnym Śląsku i Podkarpaciu. W pierwszym z tych województw władzę co prawda utrzymał dotychczasowy lider, wiceminister rozwoju Michał Jaros, ale swą konkurentkę, wicemarszałkinię Sejmu Monikę Wielichowską pokonał jedynie sześcioma głosami. Na Podkarpaciu z kolei niespodziewanie zwyciężył szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Paweł Kowal, wygrywając z posłanką Joanną Frydrych. W tej sytuacji obie pokonane polityczki złożyły protesty w partyjnej komisji wyborczej. Żaden z nich nie został jeszcze rozpatrzony, niewykluczone, iż komisja zajmie się nimi w tym tygodniu. – Pewnie zostaną odrzucone, żeby zamknąć sprawę wyborów i nie pogłębiać sporów w partii – słyszymy od rozmówców w KO.  

Zobacz wideo Tusk uderza w Nawrockiego. „Ma pan obowiązki polskie, a nie rosyjskie”

Niezależnie od kontrowersji na Dolnym Śląsku i Podkarpaciu, wybory w KO trwają – w zeszły weekend wyłoniono część zarządów regionalnych (np. na Mazowszu i w Wielkopolsce), kolejne odbędą się pod koniec tego tygodnia. Sfinalizować proces wyborczy zamierza m.in. Michał Jaros, który chce, by jego kontrkandydatka została wiceprzewodniczącą regionu. – Niezależnie od tego, kiedy zbierze się komisja wyborcza, musimy w końcu zamknąć kwestie wyboru władz w regionie – mówi nam polityk z Dolnego Śląska. 

Nowy sekretarz generalny?

Finał całych wyborów w KO – partii, która jesienią wchłonęła struktury Nowoczesnej oraz Inicjatywy Polska – ma nastąpić po świętach Wielkiej Nocy. Prawdopodobnie w połowie kwietnia zwołane zostanie posiedzenie Rady Krajowej już w nowym, powyborczym składzie, która wyłoni Zarząd Koalicji Obywatelskiej. – Donald chce, by najpierw zakończyły się wybory w regionach, potem zajmie się obsadzą władz krajowych – mówi nam jeden z polityków. 

Zarząd, zgodnie ze statutem KO, współtworzą m.in. szefowie regionów, szef klubu parlamentarnego KO (obecnie jest nim Zbigniew Konwiński), najwyżsi rangą członkowie prezydiów Sejmu i Senatu (m.in. marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska), a także szef delegacji KO w europarlamencie (czyli Andrzej Halicki). Wiceszefów ugrupowania (w liczbie do 15), skarbnika partii, sekretarza generalnego oraz pozostałych członków zarządu (w liczbie do 10) wskaże natomiast Rada Krajowa. 

Jak wynika z naszych informacji, po sześciu latach może dojść do zmiany na stanowisku sekretarza generalnego. Szef MSWiA Marcin Kierwiński, choć ma mocną pozycję w KO, to w partii dość powszechna jest opinia, iż jako minister nie ma czasu na tę drugą funkcję. Jako jego potencjalną następczynię nasi rozmówcy wskazują m.in. byłą ministerkę zdrowia Izabelę Leszczynę, obecnie jedną z wiceprzewodniczących ugrupowania. – Jeśli Donald ją poprosi, to pewnie nie odmówi – słyszymy od polityków Koalicji Obywatelskiej.

Co dalej z Moniką Wielichowską?

Jeszcze zimą można było usłyszeć, iż faworytką do objęcia stanowiska po Kierwińskim jest Monika Wielichowska, ale teraz to raczej nieaktualne – zaszkodzić miała jest sprawa protestu po wyborach na Dolnym Śląsku, zwłaszcza obszerne oświadczenie, które polityczka zamieściła wówczas w mediach społecznościowych. Mowa w nim była o szeregu nieprawidłowości podczas głosowania we Wrocławiu, m.in. niezapewnieniu tajności głosowania czy przypadku agitacji na rzecz jej konkurenta. Część partii – jak słyszymy – odebrała te działania jako niechęć do uznania porażki i niepotrzebne robienie zamieszania wokół wyborów na Dolnym Śląsku. 

Wielichowska może się jednak znaleźć w zarządzie np. jako przedstawicielka prezydium Sejmu, choć to już będzie zależało od decyzji Tuska (zgodnie ze statutem, jeśli w prezydiach Sejmu lub Senatu są dwie osoby w równej randze, wówczas o tym, kto wchodzi do zarządu, decyduje przewodniczący partii). Wicemarszałkinią Sejmu jest także Dorota Niedziela, ale ona, jak wynika z naszych informacji, ma pozostać na stanowisku wiceprzewodniczącej partii i w ten sposób znaleźć się w nowym zarządzie. 

Gdy jesienią zeszłego roku Platforma Obywatelska przekształcała się w Koalicję Obywatelską, przyjęty został także nowy statut, który zwiększył liczbę wiceszefów z 10 do 15. Już wtedy można było usłyszeć, iż Tusk będzie chciał pozostawić na funkcjach wszystkich obecnych wiceszefów (są to m.in. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, b. szef PO Borys Budka, wiceszef MON Cezary Tomczyk, Izabela Leszczyna i Dorota Niedziela). 

Nowi wiceszefowie KO

Do grona nowych wiceszefów mają dołączyć z kolei byli liderzy Nowoczesnej oraz Inicjatywy Polska: rzecznik rządu Adam Szłapka oraz ministerka edukacji Barbara Nowacka. Niewykluczone, iż zastępcami Tuska będą także szef MSZ Radosław Sikorski oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. – Żadnych ustaleń jeszcze nie ma, Donald zajmie się tym pewnie po świętach, i jak to on, wskaże palcem: ty masz być, ty masz być, ty masz być – mówi jeden z polityków KO. 

Okazją do rozmowy premiera z parlamentarzystami Koalicji Obywatelskiej ma być środowe wieczorne spotkanie przedświąteczne.   

Udział