KO wejdzie w sojusz z Konfederacją? Schetyna nie wyklucza. „Ona będzie tracić”

– Kaczyński zawsze mówił: „na prawo od PiS tylko ściana”. Dzisiaj ma dwa ugrupowania, które razem często osiągają lepszy wynik sondażowy niż PiS – mówił w „Politycznym WF-ie z Gościem” w Polsat News senator KO Grzegorz Schetyna, mówiąc o Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Jak dodał, „Kaczyński chce więc zrobić tam miejsce, przejąć tego wyborcę radykalnego”.

– Sytuacja w Konfederacji będzie inna po tym procesie, który rozpoczął Kaczyński, wskazując Przemysława Czarnka (na premiera – red.). Konfederacja będzie tracić. Mówię o tym dlatego, bo wiemy, że tam są różne bloki i różne części tej Konfederacji. I one nie zawsze ze sobą chciały dobrze współpracować, więc uważam, nigdy nie mówi się nigdy, że wszystko jest możliwe. Ale to sytuacja, o której będziemy mówić, będzie przed samymi wyborami, a tak naprawdę w czasie wieczoru wyborczego – mówił Grzegorz Schetyna. 

Pytany przed kilkoma dniami w Polsat News o ewentualną współpracę z KO wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak z Konfederacji zaznaczył, że „wyobraża sobie każdy wariant i to jest warsztat zawodowego polityka, to znaczy, żeby wyobrażał sobie każdy wariant i był w stanie mieć plan, co zrobi”. –  Nie będę dyskutować o żadnych personaliach – mówił.

Zobacz wideo Jeśli amerykańscy żołnierze pojawią się w Iranie, może tam być drugi Wietnam

Sondaż: koalicja rządząca bez większości w Sejmie

Obecne sondaże wskazują, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższych dniach, koalicja rządząca nie miałaby większości. W ostatnim badaniu OGB chęć oddania głosu na KO zadeklarowało 37,91 proc. badanych, na PiS – 28,82 proc., na Konfederację – 12,9 proc., na Konfederację Korony Polskiej – 9,04 proc., a na Nową Lewicę – 5,3 proc. Pozostałe ugrupowania nie przekroczyłyby progu wyborczego.

Jak wyliczył politolog dr Maciej Onasz z Uniwersytetu Łódzkiego, takie wyniki przełożyłyby się na 203 mandaty dla KO, 158 dla PiS, 55 dla Konfederacji, 38 dla Konfederacji Korony Polskiej i sześć dla Nowej Lewicy. Tym samym, jeśli KO i Nowa Lewica chciałyby utrzymać władzę, musiałyby nawiązać współpracę właśnie z Konfederacją.  

Czytaj także: Czeka nas coraz bardziej konfrontacyjna kohabitacja. Nie ustępują ani prezydent, ani premier, a pałac – już na poważnie – rozpoczął grę na zwycięstwo prawicy w 2027 roku – piszą na Wyborcza.pl Iwona Szpala i Agata Kondzińska

Donald Tusk o współpracy z Konfederacją: To byłaby egzotyczna koalicja

Na początku września o ewentualną koalicję z Konfederacją był pytany przez dziennikarzy premier Donald Tusk. – Czy wy jesteście w stanie odpowiedzieć dobrze na pytanie, kto to jest i co to jest dzisiaj Konfederacja? Czy to jest pan Braun, czy to jest pan Mentzen, czy to jest pan Bosak, czy to jest pan Wipler? Co człowiek, to inne poglądy – skomentował szef rządu.

– My znajdujemy tam ludzi, którzy w sprawach gospodarczych mają wolnorynkowe i bardzo liberalne poglądy, chyba bardziej niż ja nawet w niektórych sprawach, typu „każdy płaci za leczenie”, „każdy płaci za naukę”. Wydaje mi się, że niektórzy w Konfederacji idą za daleko w tym radykalnym liberalizmie – ocenił. – Raczej nie planuję i nie zakładam, żeby w ogóle wchodziła w rachubę tego typu egzotyczna koalicja. (…) Z tego, co wiem, Konfederacja też nie planuje – zaznaczył. 

Udział