
Posiedzenie Rady Krajowej składało się z dwóch części: wystąpienia premiera Donalda Tuska (partia realizowała transmisję dla mediów) oraz wyborów Zarządu Krajowego KO. Wybrano m.in. piętnaścioro nowych wiceprzewodniczących. Potwierdziły się przy okazji nasze ustalenia. Wiceszefami zostali m.in. ministrowie: Domański i Sikorski, a ponadto także szefowa MEN Barbara Nowacka oraz rzecznik rządu Adam Szłapka. Do grona zastępców Donalda Tuska dołączył także wicemarszałek Senatu Rafał Grupiński.
Wiceszefami KO m.in. Trzaskowski, Kopacz i Kidawa-Błońska
W zarządzie pozostanie ponadto dziesięcioro dotychczasowych wiceszefów: prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, wicemarszałkini Sejmu Dorota Niedziela, ministerka w KPRM Marzena Okła-Drewnowicz, wiceszef MON Cezary Tomczyk, b. ministra zdrowia Izabela Leszczyna, a także europosłowie: Ewa Kopacz, Borys Budka i Bartosz Arłukowicz.
Ostatecznie na dotychczasowych funkcjach skarbnika i sekretarza generalnego pozostaną: szef KPRM Jan Grabiec oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Rada Krajowa KO powinna też wskazać do dziesięciu członków zarządu. Oni jednak mają zostać wybrani na kolejnym posiedzeniu tego gremium, bo – jak słyszymy – w sobotę nie było już na to czasu. Tuż po zakończeniu obrad premier Donald Tusk udał się w podróż zagraniczną do Korei Południowej i Japonii. Sobotnie posiedzenie Rady zwołane zostało po świętach Wielkiej Nocy, a ustalenia dotyczące składu nowych władz trwały przez cały dzień w piątek. Jeszcze wieczorem część naszych rozmówców w KO nie była pewna, czy minister Kierwiński pozostanie sekretarzem generalnym, czy też lider partii szykuje zmianę na tym stanowisku.
Wraca pomysł wspólnej listy obozu rządowego
O ile nazwiska wiceprzewodniczących w dużej mierze (oprócz Rafała Grupińskiego) znaliśmy już kilka tygodni wcześniej, to Donald Tusk zaskoczył w sobotę kilkoma deklaracjami dotyczącymi m.in. wskazania „dziesiątki na wybory” parlamentarne w 2027 roku, a także wezwaniem do budowania wspólnego frontu ugrupowań współtworzących dzisiejszą koalicję rządzącą. – Ja i cała Koalicja Obywatelska będziemy otwarci, do ostatniego dnia na każdą propozycję, każdy pomysł, na każdą formę współpracy, która pomoże nam zatrzymać zło, które czai się za naszą granicą – mówił premier. Postawił jednak warunek, by „nie atakować się nawzajem”. – Żeby nie zamknąć sobie żadnej drogi i woli – zaznaczył szef rządu.
Nieoficjalnie politycy KO przyznawali, iż chodzi o Polskę 2050 i jej liderkę Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, która regularnie krytykuje w mediach społecznościowych ministrów wywodzących się z innych ugrupowań koalicyjnych (w ostatnich dniach m.in. ministrów: Kierwińskiego i Nowacką). – To jest jakieś abecadło polityki, jeżeli umawiamy się na wspólny projekt i na to, żeby wspólnie rządzić Polską, to po to, żeby Polacy mogli poznać efekty tego rządzenia, a nie to, czy my się w jakiś sprawach spieramy albo nie, bo naprawdę nikogo nie interesuje – mówił z kolei w sobotę dziennikarzom wiceszef MON Cezary Tomczyk.
Według ministra Kierwińskiego, czas na rozmowy o ewentualnej wspólnej liście obozu rządowego będzie w przyszłym roku. – To będzie czas podejmowania decyzji jaka powinna być optymalna konfiguracja bloków wyborczych po stronie demokratycznej, aby te wybory w sposób znaczący wygrać – mówił nam w sobotę szef MSWiA. – Ale pan premier Donald Tusk bardzo jasno pokazał przykład węgierski, gdzie wszystkie partie opozycyjne zjednoczyły się, aby odsunąć od władzy prorosyjskiego Orbana – dodał sekretarz generalny KO.
„Dziesiątka Tuska”
„Dziesiątka na wybory” (w składzie: Andrzej Domański, Cezary Tomczyk, Adam Szłapka, posłowie: Monika Rosa, Paweł Bliźniuk, Maciej Tomczykiewicz, wiceministerka rodziny Aleksandra Gajewska, wiceminister kultury Maciej Wróbel, wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka oraz wiceministerka rolnictwa Małgorzata Gromadzka) ma z kolei przygotować partię do wyborczego starcia w 2027 r. – Te dziesięć osób pomoże przygotować struktury Koalicji Obywatelskiej do wygrania wyborów – tłumaczył w sobotę Kierwiński.
– Będziemy patrzeć w jaki sposób kształtują się preferencje wyborcze, jak z kwestiami programowymi, jak się skutecznie komunikować, jak przygotować się także na objazd po Polsce, do jakich grup komunikować poszczególne rzeczy. To będzie trochę prekampania, ale po to, żeby partia mogła później w te tryby kampanijne wejść – mówiła nam z kolei Monika Rosa.
W „dziesiątce” znalazły się z jednej strony osoby młodszego pokolenia (30. i 40-latków), z drugiej partyjni specjaliści od różnych dziedzin, bo np. posłanka Rosa zajmuje się m.in. prawami dziecka, a Paweł Bliźniuk – cyfryzacją i cyberbezpieczeństwem. Andrzej Domański nie krył w sobotę, iż zamierza się skupić na kwestiach związanych z gospodarką i finansami, a Aleksandra Gajewska – polityką społeczną. – W kampanii wyborczej pojawią się nowe idee, nowe pomysły, ale jeszcze za wcześnie, by o nich mówić – zastrzegał w sobotę Domański.












