Poniedziałkowa (7 września) decyzja komisji jest jedynie rekomendacją. Ostateczną decyzję podejmie europarlament w przyszłym tygodniu podczas głosowania na sesji w Strasburgu. Sprawa dotyczy negowania przez Grzegorza Brauna Holokaustu.

Ewentualne uchylenie immunitetu nie oznacza uznania europosła za winnego, a jedynie umożliwia krajowym organom sądowym prowadzenie dochodzenia lub procesu sądowego.

Zobacz wideo Obrońcy Brauna: Pokemony Tuska chcą nas wrzucić w nie naszą wojnę

Jak powiedział europoseł Krzysztof Śmiszek (Nowa Lewica) po posiedzeniu, komisja nie miała żadnych wątpliwości, że należy zagłosować za uchyleniem immunitetu Brauna.

– Wszyscy posłowie od lewa do prawa i do skrajnego prawa byli za tym, aby (Braun) odpowiedział za swoje czyny. Oczywiście ten raport będzie jeszcze głosowany na posiedzeniu plenarnym (PE) w Strasburgu. Natomiast ten wynik daje właściwie stuprocentową pewność, że takie głosowanie po prostu powtórzy się na głosowaniu plenarnym – powiedział Śmiszek.

„Europosłowie, szczególnie z Niemiec, są absolutnie zbulwersowani”

Europoseł Michał Wawrykiewicz (KO) powiedział dziennikarzom w Brukseli, że komisja prawna PE po raz kolejny zajmuje się wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu w związku z „negacjonizmem pana Brauna, czyli z zaprzeczaniem zbrodniom hitlerowskim, w tym wypadku zaprzeczaniem istnienia komór gazowych w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau”.

– A przecież zgodnie z polskim prawem, zgodnie z artykułem 55 ustawy o IPN, kto publicznie i wbrew faktom zaprzecza zbrodniom m.in. dokonanym przez funkcjonariuszy III Rzeszy w czasie II wojny światowej, ten podlega karze do trzech lat pozbawienia wolności – zauważył.

Dodał, że europosłowie, „szczególnie z Niemiec, są absolutnie zbulwersowani, że w Polsce, w kraju, który doświadczył takich zbrodni hitlerowskich, jest ktoś, kto publicznie i wbrew faktom zaprzecza tym zbrodniom”.

IPN wezwał Brauna

Kilkanaście dni temu IPN zarzucił  popełnienie dwóch czynów polegających na publicznym zakwestionowaniu w lipcu 2025 roku w Jedwabnem i w Warszawie istnienia komór gazowych w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i obozie zagłady KL Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu oraz wykorzystywania ich do masowego zabijania więźniów.

„Pierwszy z tych czynów został popełniony w trakcie przeprowadzanego wywiadu radiowego w Radiu 'Wnet’, natomiast drugi w ramach opublikowanego na platformie YouTube zapisu rozmowy z autorem audycji 'Jan Pospieszalski rozmawia'” – opisywała „Wyborcza”.

Braun: Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fejk

IPN przytacza w komunikacie także wypowiedzi, jakie padły we wspomnianych audycjach. „W udzielonych wówczas wywiadach Grzegorz B. stwierdził między innymi, że 'Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fejk’, funkcjonowanie komór gazowych 'to przedmiot raczej kultu quasi religijnego’, (…) narracja o charakterze propagandowym niemająca umocowania w faktach, które zostałyby potwierdzone badaniem zgodnym ze standardem naszym cywilizacyjnym akademickim” – czytamy.

Braun powiedział również, że badania próbek pobranych z ruin komór gazowych „dały wynik negatywny na obecność cyjanku potasu”. „Stwierdzenia te są w oczywisty sposób sprzeczne z powszechną wiedzą historyczną opartą na dokumentach, relacjach świadków, wyjaśnieniach sprawców, ustaleniach zarówno postępowań karnych prowadzonych w przeszłości, jak też obecnie prowadzonego śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie w sprawie zbrodni ludobójstwa w obozie KL Auschwitz-Birkenau” – podkreślił IPN.

– Nie przyznałem się do przestępstwa, choć nie neguję wypowiedzianych słów – mówił Braun po wyjściu z krakowskiej siedziby IPN. Jego pełnomocnik, poseł i adwokat Jacek Wilk ujawnił, że IPN postawił Braunowi zarzut z paragrafu 55, dotyczący negowania zbrodni nazistowskich i komunistycznych. Przed siedzibą IPN zgromadziła się niewielka grupka zwolenników Brauna i jego ugrupowania. Krzyczeli: „Murem za Grzegorzem Braunem”.

Gaszenie świec chanukowych, zniszczenie wystawy LGBT i kradzieże flagi Ukrainy

PE już kilkukrotnie uchylił immunitet Brauna, m.in. w śledztwie w sprawie zgaszenia przez niego gaśnicą świec chanukowych w Sejmie, ale także innych incydentów.

Wniosek do PE Prokurator Generalny kierował już w związku z postępowaniami dotyczącymi m.in. zniszczenia wystawy poświęconej społeczności LGBT+ w czerwcu 2025 r. w holu głównym Sejmu; kradzieży w kwietniu 2025 r. flagi Ukrainy z Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej oraz kradzieży w maju 2025 r. flagi UE z holu Ministerstwa Przemysłu w Katowicach.

Źródło: PAP

Udział