
Osoby objęte egzekucją komorniczą mogą w 2026 r. zachować większą część swoich dochodów. To efekt wzrostu płacy minimalnej, od której uzależniona jest kwota wolna od potrąceń. Im wyższe minimalne wynagrodzenie, tym mniej środków komornik może przejąć z pensji dłużnika.
Zmiany oznaczają większą ochronę dochodów pracowników, ale jednocześnie wydłużają proces odzyskiwania należności przez wierzycieli.
Minimalna pensja pozostaje pod ochroną
Najważniejszą zmianą jest wzrost kwoty wolnej od egzekucji. W 2026 r. minimalne wynagrodzenie netto wynosi 3604,50 zł i właśnie tyle musi pozostać do dyspozycji pracownika zatrudnionego na pełny etat. Oznacza to, że z minimalnej pensji komornik nie może potrącić żadnych środków.
Podwyższeniu uległy również pozostałe limity stosowane przy egzekucji wynagrodzeń. Kwota odpowiadająca 75 proc. minimalnego wynagrodzenia wzrosła do 2704,39 zł, natomiast limit wynoszący 90 proc. płacy minimalnej zwiększył się do 3245,27 zł.
Nie wszystkie pieniądze komornik może zająć
Przepisy nadal przewidują szeroką ochronę świadczeń socjalnych. Egzekucji nie podlegają m.in. środki wypłacane w ramach programu 800 plus, zasiłki celowe i okresowe, świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego, alimenty, dodatki mieszkaniowe oraz dodatki energetyczne.
W praktyce zdarzają się jednak sytuacje, w których na rachunku bankowym dochodzi do zajęcia środków pochodzących z różnych źródeł. Ponieważ komornik nie zawsze ma możliwość rozróżnienia, które pieniądze pochodzą z wynagrodzenia, a które ze świadczeń chronionych, osoba poszkodowana może wnieść zażalenie na niesłuszne zajęcie. Termin na jego złożenie wynosi siedem dni.
Egzekucja trwa coraz dłużej
Wyższa kwota wolna od potrąceń oznacza, że wierzyciele odzyskują swoje pieniądze wolniej niż jeszcze kilka lat temu. Przy niskich dochodach dłużników egzekucja może rozciągać się na wiele lat, ponieważ miesięczne potrącenia są coraz mniejsze.
Zdaniem przedstawicieli środowiska komorniczego wpływa to również na zainteresowanie wykonywaniem tego zawodu. W 2026 r. do egzaminu komorniczego przystąpiły zaledwie 93 osoby. Dla porównania jeszcze około dekady wcześniej kandydatów było kilkukrotnie więcej.
Zawód komornika traci zainteresowanie
Przy zdawalności egzaminu wynoszącej około 75–80 proc. uprawnienia komornicze uzyska w tym roku niewiele ponad 70 osób. Jednocześnie z zawodu odchodzą doświadczeni komornicy osiągający wiek emerytalny.
Rosnąca ochrona dochodów dłużników oraz coraz bardziej skomplikowane procedury sprawiają, że odzyskiwanie należności staje się trudniejsze. Dla osób objętych egzekucją oznacza to większe bezpieczeństwo finansowe, natomiast wierzyciele muszą liczyć się z dłuższym oczekiwaniem na spłatę swoich należności.

