Konfederacja może zaskoczyć PiS – Wprost


Przypomnijmy, w wyniku majowego referendum ze swojego stanowiska został odwołany dotychczasowy prezydent Krakowa Aleksander Miszalski z Koalicji Obywatelskiej. W związku z tym przedterminowe wybory mogą się odbyć we wrześniu tego roku.

Wybory w Krakowie. Zaostrza się rywalizacja między PiS-em a Konfederacją


Bartosz Bocheńczak, rzecznik w kampanii prezydenckiej Sławomira Mentzena jest kandydatem Konfederacji na prezydenta Krakowa. PiS będzie natomiast reprezentował radny Michał Drewnicki.


Prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej Łukasz Pawłowski ocenił w rozmowie z Wirtualną Polską, że Konfederacja wyjątkowo szybko rozpoczęła kampanię wyborczą, aby mieć przewagę nad PiS-em.


– Ich celem jest pokazanie, że są lepsi od PiS-u – ocenił Pawłowski. Dodał także, że według niego „PiS nie ma w Krakowie nic do wygrania, a ma wiele do stracenia”. – Konfederacja z PiS-em może tam wygrać. A to byłby potężny cios – zauważył ekspert. W związku z tym Jarosław Kaczyński może nie angażować się w kampanię.


Przewaga Konfederacji może być większa również z powodu tego, że Grzegorz Braun prawdopodobnie nie weźmie udziału w wyborach. – Część wyborców Konfederacji Korony Polskiej może zagłosować na kandydata Konfederacji. Bo tam są duże przepływy – stwierdził Pawłowski.


Zdaniem eksperta „sensacją może być to, że Konfederata wygra w Krakowie z kandydatem PiS-u”. – Odbiłoby się to bardzo dużym echem, zwłaszcza przy rywalizacji Konfederacji z PiS-em, którą obserwujemy w Warszawie. Konfederacja zastawiła na PiS w Krakowie pułapkę. Każdy gra o coś innego. Konfederacja zauważyła, że może tam powalczyć. I nawet niewielka przewaga urośnie do rangi symbolu – uznał rozmówca WP.

Rozpoczęła się kampania wyborcza w Krakowie


Bartosz Bocheńczak od końca maja zachęca mieszkańców Małopolski do udziału w wyborach i wraz ze Sławomirem Mentzenem przekonuje, że Konfederacja „odzyska Kraków”.


„Rozdawanie ulotek jest świetnym pretekstem, żeby zwyczajnie pospacerować i pogadać z mieszkańcami. Dużo spostrzeżeń, uwag na temat Krakowa, miłych słów – przy takiej atmosferze żadna pogoda nie doskwiera” – przekazał w serwisie X. Wcześniej zapowiadał, że „stołeczne miasto z wiekową tradycją zasługuje na poważnego włodarza”.


„W tych wyborach nie chodzi o to, by jedynie pozbyć się nielubianej władzy. Tu stawka jest znacznie większa. Kraków musi być w końcu miastem, które nie ukrywa niczego przed swoimi mieszkańcami” – przekazał w serwisie X.


Z kolei Michał Drewnicki w mediach społecznościowych relacjonuje spotkania z mieszkańcami, a w rozmowie z Interią przekonywał do swojej kandydatury przede wszystkim tym, że od lat jest mieszkańcem Krakowa.


– Mam bogate doświadczenie samorządowe i, mimo moich 36 lat, dobrze zbudowaną rozpoznawalność w Krakowie, jako człowiek aktywny, słuchający ludzi i wierny zasadom. Moje środowisko uznało, że jestem wiarygodny, mam pomysł na miasto i mogę „z marszu” wejść w kampanię, ponieważ od kilkunastu lat zajmuję się sprawami miejskimi – przekonywał.

Udział