
W skrócie
-
Wirtualna Polska poinformowała, że marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie będzie obecny na Konferencji Odbudowy Ukrainy, gdzie miał spotkać się z przewodniczącym ukraińskiego parlamentu Rusłanem Stefanczukiem.
-
Wcześniej Polsat News podawał, że na wydarzeniu nie pojawi się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, a ukraińskiej delegacji przewodniczyć będzie premier Ukrainy Julija Swyrydenko.
-
Premier Donald Tusk zapowiedział, że konferencja dotycząca wspólnych działań po wojnie w Ukrainie odbędzie się mimo aktualnych napięć w relacjach polsko-ukraińskich.
Jak dowiedział się Polsat News, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie weźmie udziału w wydarzeniu Ukraine Recovery Conference w Gdańsku. Premier Ukrainy Julia Swyrydenko potwierdziła, że osobiście pokieruje ukraińską delegacją.
Włodzimierz Czarzasty przekazał dziennikarzom w Sejmie, że także on najpewniej nie zjawi się na konferencji. – Dla mnie głównym źródłem i kontaktem jest szef parlamentu ukraińskiego i mam informację, że on nie przyjedzie – wyjaśnił. Nieobecność marszałka Sejmu na wydarzeniu potwierdziło później Wirtualnej Polsce Biuro Obsługi Mediów.
Czarzasty wskazał na obowiązki premiera. „Nie widzę sensacji”
– Jeśli jest premier Ukrainy, to rozumiem, że podstawową misję ma pan premier Donald Tusk i na pewno świetnie ją wypełni – mówił na sejmowych korytarzach Czarzasty, pytany o rezygnację z uczestnictwa w konferencji. Podkreślił, że „nie widzi w tym żadnej sensacji”.
Jednocześnie przewodniczący Nowej Lewicy zapewnił, iż nie jest wrogo nastawiony do ukraińskiego rządu. – Jeżeli będzie ostatnia grupa, która będzie miała kontakt z Ukrainą, w sensie rozmów o przyszłości, to ja na pewno będę chciał w tej grupie być, bo uważam, że interesem Polski i Polaków są dobre kontakty z Ukrainą, bez względu na to, jakie to teraz budzi emocje (…). Na końcu to jest sąsiad Polski, (…) to jest interes biznesowy – uznał.
„Konferencja się odbędzie”. Tusk studzi emocje
Napięcia w relacjach polsko-ukraińskich nasiliły się po nadaniu ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA” i późniejszym odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu.
We wtorek sytuację ponownie skomentował premier Donald Tusk. – Jestem odpowiedzialny za Polskę, nie za Ukrainę. Nie przyłożę ręki do podsycania tego napięcia – zaznaczył przed posiedzeniem rządu.
Szef polskiego rządu nadmienił, że konferencja dotycząca wspólnych przedsięwzięć po zakończeniu wojny w Ukrainie i tak się odbędzie. – Niezależnie od tego, kto psuje nam robotę w tej chwili w Warszawie i Kijowie – powiedział.

