
-
Sytuacja na Bliskim Wschodzie uległa eskalacji, prowadząc do wymiany ognia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem i pojawienia się pocisków oraz dronów nad różnymi państwami regionu.
-
Iran zaatakował statek pod banderą Cypru w cieśninie Ormuz, po czym Stany Zjednoczone odpowiedziały bombardowaniem około 140 celów w Iranie, a następnie doszło do irańskich ataków na cele w państwach Bliskiego Wschodu, w tym Omanie, Kuwejcie, Bahrajnie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze.
-
Polska ambasada w Dosze ostrzegła przed podróżami do Kataru, przypominając o obowiązującym najwyższym poziomie ostrzeżenia MSZ RP i apelując o stosowanie się do zasad bezpieczeństwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W nocy z soboty na niedzielęIran zaatakował statek pod banderą Cypru płynący przez cieśninę Ormuz u wybrzeży Omanu. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował, że oddał strzały ostrzegawcze w kierunku jednostki, ponieważ próbowała ona płynąć nieodpowiednią trasą.
W wyniku ostrzału na pokładzie statku doszło do poważnych zniszczeń, wybuchł również pożar. 10 członków załogi mających obywatelstwo Indii musiało opuścić jednostkę na łodziach ratunkowych, natomiast jedna osoba pozostaje zaginiona.
Na atak postanowiły zareagować Stany Zjednoczone, które rozpoczęły bombardowania Iranu. Według Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) uderzono w około 140 celów w kraju, w tym w wyrzutnie rakiet i dronów, czy magazyny amunicji. – Iran dokonał złego wyboru. Teraz za to płacą – skomentował sekretarz wojny USA Pete Hegseth.
Konflikt na Bliskim Wschodzie. Iran odpowiada na ataki USA
Władze w Teheranie postanowiły odpowiedzieć na amerykańskie ataki, uderzając w cele na Bliskim Wschodzie. Władze Jordanii poinformowały zaś, że na terytorium kraju spadły trzy irańskie rakiety, które jednak nie spowodowały żadnych ofiar.
Irańczycy zaatakowali również Oman, gdzie zniszczono centrum wsparcia logistycznego dla okrętów oraz obiekty paliwowe dla amerykańskich lotniskowców w porcie Duqm. Do ataku doszło zaledwie kilka godzin po tym, jak Oman opuścił irański minister spraw zagranicznych, który przybył, by rozmawiać na temat bezpieczeństwa w cieśninie Ormuz.
Irańskie pociski i drony pojawiły się także nad Kuwejtem, Bahrajnem oraz Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, gdzie od rana rozbrzmiewają syreny alarmowe. Z kolei w Katarze miało dojść do ataku na amerykańską bazę wojskową. Według lokalnych władz w ataku na Katar ranne zostały trzy osoby.
Teheran poinformował ponadto o ponownym zamknięciu cieśniny Ormuz „do odwołania”.
Polska ambasada ostrzega. „Nie podróżuj” do tego kraju
W związku z niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie polska ambasada w Dosze wydała komunikat, w którym przypomina, że „nadal obowiązuje najwyższy poziom ostrzeżenia MSZ RP dla Kataru: NIE PODRÓŻUJ, obejmujący również podróże tranzytowe„.
Placówka przypomniała również Polakom przebywającym w kraju zasady bezpieczeństwa „w związku z dzisiejszymi incydentami bezpieczeństwa na terytorium Kataru oraz ponownym wydaniem przez władze katarskie komunikatów o podwyższonym poziomie zagrożenia”.
Ambasada apeluje o stosowanie się do do poleceń katarskich służb w razie ogłoszenia alertu, pozostanie w bezpiecznym schronieniu z dala od okien, unikania otwartych przestrzeni oraz rejonów obiektów wojskowych i infrastruktury krytycznej, nie zbliżanie się do miejsc, w których doszło do ataków oraz śledzenie komunikatów lokalnych władz, polskiego MSZ oraz ambasady, która „na bieżąco monitoruje sytuację i w razie potrzeby będzie przekazywać kolejne informacje”.
„Osoby przebywające w Katarze zachęcamy do rejestracji pobytu w nowym systemie Odyseusz, dostępnym również w aplikacji mObywatel. Rejestracja umożliwia otrzymywanie powiadomień oraz ułatwia kontakt z konsulem w sytuacjach kryzysowych” – przekazano.
-
Trump reaguje na doniesienia o zamachu, jest decyzja. „Byłem numerem jeden”
-
Chamenei pochowany po sześciu dniach żałoby. Na pogrzebie zabrakło następcy











