
W skrócie
-
Chiny odrzuciły oskarżenia USA dotyczące rzekomego zatrzymywania statków pływających pod banderą Panamy, nazywając je „całkowicie bezpodstawnymi”.
-
Rzeczniczka chińskiego MSZ Mao Ning stwierdziła, że USA poprzez powtarzanie tych zarzutów próbują przejąć kontrolę nad Kanałem Panamskim.
-
Napięcia pojawiły się po unieważnieniu przez Sąd Najwyższy Panamy umowy hongkońskiej spółki na obsługę portów, a Pekin ostrzegł Panamę przed konsekwencjami tego wyroku.
– Oskarżenia władz USA dotyczące rzekomego zatrzymywania przez Chiny statków pływających pod banderą Panamy są całkowicie bezpodstawne – oświadczyła w piątek rzeczniczka chińskiego MSZ Mao Ning.
Kanał Panamski. Chiny odpowiadają na zarzuty USA
Według rzeczniczki resortu „ciągłe powtarzanie fałszywych zarzutów obnaża jedynie zakusy USA, których celem jest przejęcie Kanału Panamskiego„.
– Jest oczywiste dla wszystkich, kto w rzeczywistości jawnie narusza neutralny status Kanału Panamskiego poprzez jednostronne zastraszanie i naciski, a tym samym destabilizuje globalne łańcuchy dostaw – dodała, nie precyzując, jaki kraj ma na myśli.
Słowa rzeczniczki chińskiego MSZ odnosiły się do wypowiedzi amerykańskiego sekretarza stanu Marka Rubio, który dzień wcześniej ocenił, że „decyzja Chin o zatrzymywaniu lub utrudnianiu w inny sposób przepływu statków pływających pod banderą Panamy” uderza w handel.
Amerykański dyplomata zadeklarował jednocześnie pełne wsparcie dla panamskiej suwerenności w obliczu tych działań.
Panama. „Chiny będą stanowczo bronić swoich interesów”
Napięcia stanowią pokłosie styczniowego orzeczenia Sądu Najwyższego Panamy. Trybunał unieważnił umowę hongkońskiej spółki CK Hutchison na obsługę dwóch portów wzdłuż Kanału Panamskiego, uznając przyznane jej przywileje za niekonstytucyjne.
Pekin ostrzegł wtedy Panamę, że zapłaci za ten ruch „wysoką cenę”, a sam wyrok sądu nazwał „żałosnym”. Mao Ning podkreśliła w piątek, że Chiny będą „stanowczo bronić swoich uzasadnionych praw i interesów”.
Sam Rubio został w 2020 roku objęty przez Pekin sankcjami, w tym zakazem wjazdu do Chin, w odpowiedzi na podejmowane przez niego działania w kwestii Hongkongu i Sinkiangu, gdy sprawował funkcję senatora.
W marcu tego roku źródła dyplomatyczne sugerowały, że Chiny są gotowe znieść restrykcje, aby zezwolić mu na przyjazd z Donaldem Trumpem do Pekinu. Pierwotnie wizyta prezydenta USA miała odbyć się na przełomie marca i kwietnia, jednak została przełożona na połowę maja, choć dotychczas Chiny nie potwierdziły nowego terminu ani nie zajęły stanowiska w sprawie Rubio.

![Partia Morawieckiego mogłaby wejść do gry z dwucyfrowym wynikiem [SONDAŻ] Partia Morawieckiego mogłaby wejść do gry z dwucyfrowym wynikiem [SONDAŻ]](https://bi.im-g.pl/im/e8/2f/1f/z32701416IER.jpg)










