Ministrowie finansów i szefowie banków centralnych państw G20 spotkali się w Asheville w dniach 31 sierpnia – 1 września. W rozmowach uczestniczył m.in. rosyjski minister finansów Anton Siłuanow, który osobiście wziął udział w szczycie po raz pierwszy od rozpoczęcia inwazji Rosji na Ukrainę.

Obecność Siłuanowa wywołała kontrowersje wśród europejskich polityków, którzy nie zgodzili się pozować z nim do zdjęcia. Z tego powodu na pamiątkowej fotografii nie uwieczniono członków rosyjskiej delegacji.

Mimo tego symbolicznego sprzeciwu Europejczyków zarówno Rosja, jak i państwa UE zgodziły się na wspólne oświadczenie po zakończeniu szczytu. Jedynym krajem, który nie zaakceptował całego dokumentu, były Chiny.

Chińczycy sprzeciwili się czterem z 17 paragrafów. Zakwestionowane przez nich fragmenty dotyczyły m.in. konieczności przeciwdziałania „nierynkowym praktykom” oraz „nierównowadze gospodarczej”.

Zobacz wideo Xi Jinping czeka na agonię USA

Narracja USA w dokumencie ze szczytu G20

Autorzy dokumentu nawiązali do obu tych sformułowań w jednym z paragrafów odrzuconych przez Chiny. „Zwracamy się do MFW i OECD z prośbą o dalszą poprawę danych niezbędnych do rzetelnej analizy nierównowag, w tym o uwzględnienie polityk i praktyk pozarynkowych” – czytamy w oświadczeniu.

Oskarżenia dotyczące stosowania przez Chińczyków „nierynkowych praktyk” były przedmiotem amerykańskiego śledztwa z 2018 roku, które zapoczątkowało wojnę handlową między USA i Chinami. Amerykanie wielokrotnie mówili również o „nierównowadze gospodarczej” w kontekście ogromnej nadwyżki handlowej Chin.

Chińskie władze mogły zinterpretować użycie tych sformułowań w oświadczeniu po szczycie w Asheville jako próbę usankcjonowania amerykańskiej polityki na forum międzynarodowym. Zwłaszcza że dokument powstał w trakcie prezydencji Stanów Zjednoczonych w G20. Amerykanie będą kierować pracami grupy do listopada.

Apel do Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju o analizowanie nierównowag i pozarynkowych praktyk również był sprzeczny z interesami Chin. Potwierdziła to reakcja władz ChRL, które po spotkaniu w Asheville skrytykowały próbę prowadzenia za pośrednictwem międzynarodowych instytucji polityki wymierzonej w Chiny.

Chiny chcą reformy Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego

– Chiny uważają, że wykorzystywanie G20 i innych mechanizmów wielostronnych do wyolbrzymiania tzw. nierównowagi gospodarczej i nadwyżek mocy produkcyjnych w istocie promuje protekcjonizm – przekazała na konferencji prasowej Ling Huang, rzeczniczka chińskiego Ministerstwa Handlu.

Argumenty dotyczące nierównowagi gospodarczej odrzucił też chiński bank centralny. Prezes Ludowego Banku Chin Pan Gongsheng powiedział w trakcie szczytu G20, że konflikty handlowe oraz protekcjonizm szkodzą światowej ekonomii, ponieważ zakłócają łańcuchy dostaw, napędzają inflację i oddziałują niekorzystnie na nastroje rynkowe.

Chińczycy sprzeciwili się stanowisku przyjętemu przez pozostałe państwa G20 półtora miesiąca przed corocznym spotkaniem Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego. Chiny konsekwentnie domagają się reformy tych dwóch instytucji, które odgrywają kluczową rolę w podtrzymywaniu systemu z Bretton Woods. Podkreślają, że ład oparty na dominacji Zachodu nie odpowiada realiom współczesnego świata.

Negocjacje Chin z UE

Spór wokół kształtu najważniejszych międzynarodowych instytucji finansowych może eskalować wraz z narastającą rywalizacją między Chinami i USA. Na szczycie G20 obie strony zadeklarowały gotowość do forsowania własnej wizji oraz zdecydowanej obrony swoich interesów. To ważny kontekst dla Europy, która prowadzi obecnie bardzo ważne rozmowy z Chinami.

Unia Europejska i Chiny ustaliły wspólnie, że do października wypracują propozycje rozwiązania spornych kwestii gospodarczych, przede wszystkim dotyczących deficytu handlowego UE. Unijny komisarz ds. handlu i bezpieczeństwa gospodarczego Maroš Šefčovič stwierdził, że aktualne negocjacje z Chińczykami są wyjątkowe.

– Myślę, że nigdy wcześniej nie rozmawialiśmy z naszymi chińskimi odpowiednikami tak często i intensywnie jak teraz

– powiedział w rozmowie z Euronews. Wywiad opublikowano dzień po zakończeniu szczytu G20.

Šefčovič oznajmił, że jeśli rozmowy z Pekinem nie przyniosą konkretnych rezultatów, Unia Europejska zastosuje surowsze niż dotąd środki odwetowe wobec ChRL. Komisarz pojedzie jeszcze do Chin w październiku, tuż przed szczytem Rady Europejskiej. Przywódcy państw UE spotkają się 15 i 16 października w Brukseli. Wtedy podejmą prawdopodobnie decyzje, które w znacznej mierze przesądzą o kształcie stosunków gospodarczych UE z Chinami. Będzie to jeden z kluczowych aspektów poważnego wyzwania, które stoi obecnie przed Europą – znalezienia dla siebie miejsca w świecie coraz bardziej zdominowanym przez rywalizację Chin i USA.

Chiny zacieśniają relacje gospodarcze z Azją i Afryką

W 2025 roku Chiny odnotowały rekordową nadwyżkę handlową wynoszącą prawie 1,2 biliona dolarów, mimo że eksport do USA spadł w tym czasie o około 20 proc. Chińczycy zwiększyli natomiast eksport na inne rynki, w tym do Unii Europejskiej (wzrost o 8,4 proc.), państw ASEAN – Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (13,4 proc.) i Afryki (25,8 proc.).

Te dane odzwierciedlają długofalową strategię Chin, które sukcesywnie zacieśniają relacje gospodarcze z krajami rozwijającymi się. Chiny są największym partnerem handlowym Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej od 17 lat. ASEAN pozostaje głównym partnerem handlowym Chin już sześć lat z rzędu. Wartość wymiany handlowej między Chinami a Afryką od stycznia do lipca wzrosła o 24 proc. w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku. To największy wzrost wśród wszystkich partnerów handlowych Chin. W maju Chińczycy znieśli cła na import towarów ze wszystkich 53 krajów afrykańskich, z którymi utrzymują stosunki dyplomatyczne. Zerowe cła będą obowiązywać przez dwa lata.

Chiny przedstawiają takie rozwiązania jako alternatywę dla polityki Zachodu. Chińska agencja prasowa Xinhua stwierdziła, że zniesienie ceł „stwarza Afryce nowe możliwości zwiększenia eksportu i industrializacji w obliczu globalnych przeciwności protekcjonizmu”. Chińczycy wielokrotnie twierdzili, że Stany Zjednoczone utrudniają rozwój mniej zamożnych krajów poprzez swoją politykę protekcjonizmu, pod rządami Donalda Trumpa realizowaną w ramach doktryny „America First”.

Udział Chin w rozwoju międzynarodowych banków

Ważnym elementem chińskiej strategii jest również rozwój międzynarodowych instytucji finansowych, w których ChRL odgrywa kluczową rolę. W 2016 roku z inicjatywy Chin powstał Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych. Liczy on obecnie 111 zatwierdzonych członków z całego świata. Jest drugim co do wielkości wielostronnym bankiem rozwojowym, ustępując jedynie Bankowi Światowemu. Wielostronne banki rozwoju, które m.in. finansują projekty infrastrukturalne oraz udzielają pożyczek na preferencyjnych warunkach, mają bardzo duże znaczenie dla realizacji celów gospodarczych mniej zamożnych państw.

Inną tego typu instytucją jest Nowy Bank Rozwoju działający w ramach grupy BRICS. Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i Republika Południowej Afryki założyły go w 2015 roku. Pięć państw założycielskich ma równe udziały. Odróżnia to Nowy Bank Rozwoju od Banku Światowego oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w których siła głosu danego państwa zależy od wielkości jego wkładu finansowego. Największym udziałowcem obu tych instytucji są Stany Zjednoczone, przez co kluczowe decyzje nie mogą zostać podjęte bez zgody USA.

W zeszłym roku przywódca Chin Xi Jinping ogłosił plany utworzenia kolejnego banku rozwoju, działającego w ramach Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Należą do niej m.in. Chiny, Rosja oraz Indie. Podczas tegorocznego szczytu w Biszkeku członkowie SzOW potwierdzili, że są zainteresowani powołaniem instytucji do życia, choć kluczowe kwestie dotyczące jego funkcjonowania pozostają jeszcze przedmiotem negocjacji.

Szczyt Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Biszkeku zakończył się tego samego dnia, co spotkanie G20 w Asheville. Państwa SzOW przyjęły wspólną deklarację, w której poparły „reformę międzynarodowej architektury finansowej, mającą na celu zwiększenie reprezentacji i wzmocnienie roli krajów rozwijających się w organach zarządzających międzynarodowymi instytucjami finansowymi”. Właśnie pod tego typu oświadczeniami Chińczycy chętnie się podpisują.

Udział
Exit mobile version