
Planowane regulacje mają ograniczyć używanie jednorazowych papierosów elektronicznych nie tylko przez osoby poniżej 18. roku życia, lecz także przez dorosłych.
Rzecznik rządu Adam Szłapka na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu podkreślił, że jest to regulacja oczekiwana ze względu na szkody społeczne. W Polsce sprzedaż jednorazowych e-papierosów wzrosła z 114 tys. sztuk w 2019 r. do prawie 100 mln w 2023 r. – to ponad trzykrotny wzrost rok do roku. W 2024 r. trend nadal rósł – już w pierwszym kwartale odnotowano wzrost o 28 proc.
„Chcemy zakazu. W Polsce nie ma systemu zbiórki, nie ma kontroli jakości, nie ma nawet rejestru importerów tych produktów. Mamy za to uzależnione dzieci i nikotynowe odpady w trawie pod szkołą” – mówiła w 2025 r. Joanna Kądziołka z Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste.
Zakaz sprzedaży ma dotyczyć zarówno jednorazowych e-papierosów zawierających nikotynę, jak i jednorazowych e-papierosów niezawierających nikotyny. Jak wskazuje resort zdrowia, zagrożenie stwarzane przez te wyroby nie jest istotnie mniejsze od wyrobów zawierających nikotynę.
Popularność wyrobów bez nikotyny zwiększa ryzyko dostępu młodych ludzi do wyrobów tytoniowych w tym samym stopniu, w którym czynią to papierosy elektroniczne jednorazowego użytku.
Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego wynika, że jednorazowe e-papierosy cieszą się największą popularnością wśród młodych osób, najczęściej w wieku 18-24 lat, a wielu użytkowników deklaruje pierwsze użycie jeszcze przed ukończeniem 18 lat.
E-papierosy to także problem środowiskowy. Szacuje się, że jednorazowe e-papierosy generują ok. 2500 ton elektroodpadów rocznie w Polsce. Ich konstrukcja uniemożliwia łatwy demontaż i recykling, przez co często trafiają do odpadów zmieszanych, powodując ryzyko pożarów oraz zanieczyszczenie mikroplastikiem.
To koszmar: nie da się ich rozłożyć, nie powinno się ich spalać i nie da się ich selektywnie zebrać. Trafiają wszędzie, tylko nie tam, gdzie powinny
Nie tylko e-papierosy. Będą też ograniczenia tzw. snusów
Projekt przewiduje również zmiany dotyczące tzw. woreczków nikotynowych. W sprzedaży miałyby pozostać jedynie produkty o smaku tytoniowym. Według Światowej Organizacji Zdrowia, aromaty – np. miętowe, owocowe czy słodkie – szczególnie zwiększają atrakcyjność tych wyrobów dla młodzieży.
Nowelizacja zakłada także wzmocnienie nadzoru nad rynkiem e-papierosów. Prezes Biura do spraw Substancji Chemicznych miałby uzyskać uprawnienie do zlecania badań składu płynów do e-papierosów i emisji z tych urządzeń. Badania byłyby prowadzone przez wyznaczone laboratoria niezależne od przemysłu nikotynowego.
Doprecyzowane zostaną też przepisy dotyczące nowych produktów zawierających nikotynę, takich jak gumy, tabletki, aerozole czy napoje z nikotyną przeznaczone do tzw. rekreacyjnego stosowania. Według projektodawców produkty tego typu powinny być dopuszczane do obrotu wyłącznie w reżimie farmaceutycznym, po potwierdzeniu ich bezpieczeństwa i skuteczności.












