
-
Zmiany w Kodeksie pracy. Co się zmieniło w grudniu 2025 roku?
-
PiS chce przywrócić stare zasady – projekt ustawy w Sejmie
-
PiS chce wykreślić zasadę o neutralności płciowej. Jak to argumentuje?
Projekt ustawy wpłynął do Sejmu 26 marca 2026 roku i został zarejestrowany pod numerem RPW/10664/2026. Do reprezentowania wnioskodawców w pracach nad projektem upoważniono poseł Wiolettę Kulpę oraz posła Rafała Webera.
Celem inicjatywy jest uchylenie przepisów wprowadzonych ustawą z dnia 4 czerwca 2025 r., które weszły w życie w grudniu 2025 roku i nałożyły na pracodawców obowiązek stosowania neutralności płciowej w nazwach stanowisk oraz w treściach ogłoszeń o pracę.
Zmiany w Kodeksie pracy. Co się zmieniło w grudniu 2025 roku?
Rynek pracy w Polsce przeszedł istotne zmiany w zakresie konstruowania ofert zatrudnienia. Zgodnie z przepisami obowiązującymi od 24 grudnia 2025 roku, pracodawcy mają obowiązek publikowania ogłoszeń w sposób neutralny płciowo.
Wynika to z art. 18³ca § 3 Kodeksu pracy, który nakazuje unikania w nazwach stanowisk oraz treściach ofert sformułowań sugerujących preferencję konkretnej płci. Celem regulacji jest zapewnienie, że proces rekrutacyjny będzie wolny od elementów dyskryminujących.
Choć wymogi te brzmią rygorystycznie, to w praktyce Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) nie posiada uprawnień do nakładania kar finansowych za ich naruszenie. W komunikacie opublikowanym na początku 2026 roku PIP wyjaśniła, że brak narzędzi kontrolnych po stronie Inspekcji nie oznacza całkowitej bezkarności pracodawców.
Ochrony swoich praw osoby zainteresowane pracą mogą dochodzić na drodze cywilnej. Kandydaci, którzy poczują się dyskryminowani treścią ogłoszenia, mają prawo wnieść pozew do sądu pracy o odszkodowanie.
Minimalna wysokość rekompensaty za naruszenie zasady równego traktowania wynosi obecnie 4806 zł (równowartość minimalnego wynagrodzenia) i obejmuje zarówno naprawienie szkód majątkowych, jak i zadośćuczynienie za straty niemajątkowe.
PiS chce przywrócić stare zasady – projekt ustawy w Sejmie
Grupa posłów PiS złożyła w Sejmie projekt ustawy, na mocy którego wspomniany artykuł miałby zostać usunięty. Dlaczego połowie PiS chcą znieść prawo, które jest w mocy zaledwie kilka miesięcy? Od czasu jego obowiązywania pojawiło się sporo głosów sprzeciwu ze strony tej partii. Swoją opinię na początku roku wyraził m.in. Mariusz Błaszczak, nazywając zmiany absurdem i zapowiadając przywrócenie normalności w przepisach.
Jak wyszczególniono w projekcie ustawy: „W ocenie projektodawców regulacje te zostały wprowadzone bez wystarczającego uzasadnienia merytorycznego, w oderwaniu od realnych potrzeb rynku pracy oraz wbrew utrwalonej praktyce językowej i organizacyjnej funkcjonującej w stosunkach pracy”.
Projekt ustawy przewiduje uchylenie wprowadzonych przepisów oraz konieczność formowania ogłoszeń w sposób odpowiadający kryteriom językowym. Przy czym w projekcie podkreślone jest, że zmiana ta ma nie ingerować w obowiązujące dotychczas przepisy w kwestii zakazu dyskryminacji w zatrudnieniu (m.in. ze względu na płeć).
Według partii ochrona pracowników nie powinna polegać na zmianach językowych i nakładaniu nowych obowiązków na pracodawców, a egzekwowaniu przepisów, które mają realnie temu zapobiegać.
PiS chce wykreślić zasadę o neutralności płciowej. Jak to argumentuje?
PiS przede wszystkim podkreśla, że wprowadzenie neutralności w ogłoszeniach o pracę spotkało się ze sprzeciwem nie tylko pracodawców, ale również sporej części osób szukających zatrudnienia. W projekcie można przeczytać, że: „Doświadczenia praktyczne wskazują, że obowiązek stosowania neutralnych płciowo nazw stanowisk oraz szczegółowych wymogów formalnych dotyczących treści ogłoszeń rekrutacyjnych rodzi liczne wątpliwości interpretacyjne, może zwiększać ryzyko sporów na linii pracodawca – pracownik”.
Dodatkowo za uchyleniem nowelizacji ma przemawiać fakt, że wprowadzonych zmian nie poprzedzało zapoznanie się z nim pracodawców i pracowników i opiniowanie tych grup.
Jak podkreślają projektodawcy, wprowadzenie tej zmiany nie przynosi realnej korzyści, powodując nadmierną formalizację podczas układania ogłoszeń o pracę i samego procesu rekrutacyjnego. Ponadto mogą powodować niejasności interpretacyjne oraz generują ryzyko uchybienia, które ma charaktery czysto językowy. Co więcej, ogłoszenia o pracę mają być mniej czytelne.
Wnioskodawcy projektu podkreślają, że obecny obowiązek stosowania neutralnych płciowo nazw stanowisk stanowi nadmierną ingerencję państwa w swobodę działalności gospodarczej oraz autonomię przedsiębiorstw. W ocenie PiS, cele przyświecające ustawodawcy w 2025 roku można skutecznie realizować w oparciu o dotychczasowe przepisy Kodeksu pracy (art. 18³a – 18³e), które kompleksowo regulują kwestie zakazu dyskryminacji w zatrudnieniu.
-
System nie działa tak, jak trzeba. Ministerstwo zaleca kluczowe korekty
-
Coraz więcej Polaków w drugim progu podatkowym. Nowy pomysł w Sejmie











