Kopnął kobietę w głowę. 41-latek złożył kuriozalne wyjaśnienia

Do zdarzenia doszło 22 maja na dworcu kolejowym Łódź-Żabieniec. Kobieta, która wyszła z pociągu, kierowała się schodami w dół w stronę ulicy. Jak przekazała prokuratura, za nią szedł 41-latek, który w pewnym momencie kopnął ją w głowę, powodując jej upadek. Poszkodowana doznała stłuczenia głowy, miała krwiaka oraz złamane żebro.


Zobacz wideo

W szlafroku przyjechał na stację paliw. Rozlał benzynę i podpalił

Łódź. 41-latek kopnął kobietę

Zdaniem biegłego wspomniane obrażenia stanowiły naruszenie czynności ciała na czas przekraczający siedem dni. Zgodnie z kodeksem karnym taki stan rzeczy skutkuje kwalifikacją czynu z art. 157 par. 1 k.k., co oznacza, że sprawa dotyczy przestępstwa zagrożonego surowszą karą niż w przypadku lżejszych obrażeń opisanych w par. 2.

„Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, trwający nie dłużej niż siedem dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch”. W innym przypadku okres pozbawienia wolności wynosi od trzech miesięcy do pięciu lat.

Policja złapała 41-latka. „Przyznał się”

Zachowanie mężczyzny zarejestrował monitoring. Policja rozpoczęła więc poszukiwania, które 9 czerwca przyniosły efekt. Jak się okazało, 41-latek był już wcześniej wielokrotnie karany za przestępstwa z użyciem przemocy. Wśród nich znajdował się atak na funkcjonariusza, rozboje oraz groźby karalne. Mężczyzna przez sześć lat przebywał za to w zakładach karnych. To również przełożyło się na surowsze zarzuty wobec 41-latka.

Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty przedstawiła mężczyźnie zarzuty, dotyczące spowodowania uszczerbku na zdrowiu, przyjmując, że działał w warunkach czynu o charakterze chuligańskim, tj. publicznie oraz z błahego powodu, a dodatkowo w ramach recydywy wielokrotnej. Mężczyźnie grozi za to kara do ośmiu lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. 

Prokuratura planuje skierować do sądu wniosek o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania, ponieważ przewidując wymierzenie wyższej kary, obawia się ucieczki 41-latka.

„Przesłuchany w prokuraturze mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu. W ramach wyjaśnień wskazał, że kopnął pokrzywdzoną, albowiem wydawało mu się, że sięga ona do torebki jego partnerki (czego nie potwierdza zgromadzony materiał dowodowy)” – poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak.

Udział