
-
Pracownicy w Korei Północnej okazali frustrację po noworocznym przemówieniu Kim Dzong Una, opuszczając salę zaraz po odczycie.
-
Robotnicy obawiali się kolejnych obowiązkowych projektów i braku wynagrodzenia, a przemówienie wywołało poczucie zmęczenia oraz niechęci.
-
Reakcja społeczeństwa kontrastuje z oficjalną narracją mediów państwowych, które twierdzą, że przemówienie przyjęto z entuzjazmem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Północnokoreańscy pracownicy byli sfrustrowani przemówieniem, które w Nowy Rok w stolicy kraju wygłosił przywódca Kim Dzong Un. Tekst przemówienia został rozdystrybuowany do fabryk i przedsiębiorstw w całej Korei Północnej, aby mógł być przestudiowany podczas porannych sesji czytelniczych następnego dnia.
Źródło, na które powołuje się portal Daily NK, przekazało, że tekst przemówienia dotarł m.in. do fabryk i przedsiębiorstw w centrum Hoeryong. Pracownicy jednego z nich wstali z miejsc i wyszli z sali, gdy tylko poranna sesja czytelnicza się zakończyła, opuszczając punkt, w którym kierownik rozdaje instrukcje pracy.
Korea Północna. Pracownicy oburzeni przemówieniem Kim Dzong Una
„Powodem, dla którego pracownicy nagle opuścili spotkanie po sesji czytania, było to, że zaniepokoiła ich treść przemówienia. Większość z nich starała się zachować obojętność podczas sesji, obawiając się, że zostaną zobowiązani do udziału w kolejnych projektach budowlanych lub ponownego zwiększenia produkcji” – przekazało źródło.
Źródło podało, że fragment, który niepokoił pracowników, brzmiał następująco: „Weszliśmy w rok 2025 z ciężkim sercem, gdyż stawialiśmy czoła ogromnym zadaniom; w co wierzyliśmy, to nic innego jak patriotyzm i lojalność naszego narodu, i to one były prawdziwą siłą napędową, która pchała naszą bezprecedensową walkę przez cały rok”.
„Do tego się to sprowadza – do żądania ciągłego okazywania patriotyzmu i lojalności. Ludzie są już niezadowoleni, że nieustannie są powoływani do pracy bez żadnego wynagrodzenia czy nagrody. Dlatego zirytowało ich, że przedstawiono to jako siłę narodu i że oczekuje się od nich kontynuowania takich wkładów i poświęceń w przyszłości – przekazało źródło.
Portal Daily NK zauważył, że nawet rodzinne miasto Kim Dzong Una wyraziło frustrację.
„Hoeryong, jako miejsce narodzin Kim Jong Suk (żony Kim Ir Sena i matki Kim Dzong Ila), uważane jest za lepsze miejsce do życia niż okoliczne miasta i powiaty. Fakt, że przemówienie spotyka się tam z taką reakcją, wyraża frustrację i zmęczenie powtarzającymi się obowiązkowymi projektami służbowymi” – przekazano.
Ponadto, niektórzy pracownicy mieli wyrazić pewnego rodzaju dyskomfort, a nawet odrazę wobec przemówienia Kima, które przypominało im o trudnościach, jakie napotkali w 2025 roku.
Noworoczne przemówienie Kim Dzong Una. „Wielkie poparcie”
Sytuacja z fabryki kontrastuje z tym, co kreują północnokoreańskie państwowe media. Z nich obywatele mogą dowiedzieć się o rzekomym wielkim poparciu ze wszystkich warstw społecznych. „Góry i rzeki całego kraju są rozgrzane z powodu noworocznego przemówienia” – relacjonowały media.
Rodong Sinmun, oficjalna gazeta Partii Pracy Korei, ogłosiła 2 stycznia, że członkowie społeczeństwa – w tym robotnicy, rolnicy, młodzież, naukowcy i sportowcy – odpowiedzieli na przemówienie Kima łzami uniesienia.
„Serca mieszkańców tej ziemi wypełniają teraz pragnienie wiernego przyjęcia przywództwa człowieka, który najbardziej kocha naród i podziwia jego wielkość oraz dobroć, a także chęć odwzajemnienia tego poprzez coraz odważniejsze angażowanie się w walkę o rozwój naszego socjalizmu we wszystkich dziedzinach” – podała gazeta.
-
Dyplomacja w świecie bajek. Kim Dzong Un porównany do pingwina
-
Korea Północna wystrzeliła kolejne pociski. „To bardzo ważne”












