
W skrócie
-
Południowokoreańskie wojsko skrytykowało rozbudowę północnokoreańskich instalacji przy granicy, uznając to za złamanie rozejmu z 1953 roku.
-
Siły Korei Północnej montują zasieki i rozmieszczają miny bardzo blisko linii demarkacyjnej, natomiast Dowództwo ONZ stwierdziło, że działania te nie muszą automatycznie oznaczać naruszenia rozejmu.
-
W kwietniu 2024 roku Korea Północna zintensyfikowała umacnianie strefy zdemilitaryzowanej, a Korea Południowa zapowiedziała zmiany w przygranicznej strefie kontroli cywilnej.
„Instalacja barier wzdłuż linii demarkacyjnej przez północnokoreańskie wojsko jest wyraźnym naruszeniem porozumienia o zawieszeniu broni, a nasze siły będą nadal reagować w ścisłej współpracy z Dowództwem ONZ” – przekazało w oświadczeniu południowokoreańskie Dowództwo Połączonych Szefów Sztabów. „Utrzymujemy zdolność i gotowość do miażdżącej reakcji na wszelkie północnokoreańskie prowokacje” – dodano.
Jak podaje agencja Yonhap, reżim Korei Północnej instaluje zasieki zaledwie 80 metrów od linii demarkacyjnej, a miny umieszcza w odległości zaledwie pięciu metrów.
Nadzorujące rozejm Dowództwo ONZ wydało jednak ostrożniejszy komunikat. Oceniło, że działania te „nie stanowią automatycznie” naruszenia układu i muszą być analizowane w szerszym kontekście.
Korea Północna umacnia granicę z Południem
Reżim w Pjongjangu zaczął w kwietniu 2024 r. intensywnie fortyfikować obszar leżący wewnątrz tzw. strefy zdemilitaryzowanej, budując m.in. zapory przeciwpancerne. Nastąpiło to kilka miesięcy po deklaracji przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una, który uznał relacje między państwami koreańskimi za wrogie.
W ubiegłym tygodniu władze w Seulu poinformowały z kolei, że zmniejszą wojskową strefę kontroli cywilnej w rejonie przygranicznym, co ma pobudzić rozwój regionu. Inicjatywa rządu wpisuje się w politykę prezydenta Korei Południowej Li Dze Mjunga, który dąży do złagodzenia napięć z Koreą Północną.
Obie Koree formalnie nadal pozostają w stanie wojny, gdyż konflikt zbrojny z lat 1950-1953 zakończył się podpisaniem rozejmu, a nie traktatu pokojowego.

