
W skrócie
-
Były minister spraw zagranicznych Korei Południowej Lee Sang-min został skazany na siedem lat więzienia za udział w próbie zamachu stanu w 2024 roku.
-
Sąd uznał Lee za winnego współpracy przy odcięciu prądu i wody mediom krytycznym wobec prezydenta oraz składania fałszywych zeznań.
-
Wcześniej na 23 lata więzienia został skazany były premier Han Duck-soo, a na wyrok czeka także były prezydent Yoon Suk Yeol.
Sąd w Seulu uznał Lee winnym odegrania kluczowej roli we wprowadzeniu w 2024 roku przez ówczesnego prezydenta Yoona stanu wojennego, co zostało uznane za próbę zamachu stanu.
Prokuratura domagała się wyroku 15 lat pozbawienia wolności dla Lee, oskarżając go o to, że w związku z wprowadzeniem stanu wojennego nakazał policji i straży pożarnej odcięcie prądu i wody mediom krytycznym wobec rządu prezydenta Yoona. Sąd uznał go winnym tego działania, a także składania fałszywych zeznań podczas procesu o impeachment prezydenta w lutym ubiegłego roku i skazał na siedem lat więzienia.
– To uderza w kluczowe wartości demokracji, dlatego wysoka kara jest nieunikniona niezależnie od tego, czy zamach stanu się powiódł czy nie. Uznano, że Lee nakazał straży pożarnej współpracę w celu odcięcia prądu i wody mediom oraz brał udział w powstaniu, a jego wina jest poważna – stwierdził sąd ogłaszając wyrok.
Sam Lee nie przyznawał się do winy. Twierdził również, że decyzja prezydenta Yoona o wprowadzeniu stanu wojennego nie powinna być uznana za próbę wywołania powstania w kraju.
Korea Południowa. Kolejny wyrok ws. próby zamachu stanu
Lee jest drugim członkiem gabinetu prezydenta Yoona, który usłyszał wyrok w związku z próbą przeprowadzenia zamachu stanu w kraju. W ubiegłym miesiącu na 23 lata pozbawienia wolności skazany został były premier Korei Południowej Han Duck-soo.
Sam prezydent Yoon Suk Yeol również oczekuje na wyrok. Proces w sprawie próby przeprowadzenia przez niego zamachu stanu zakończył się w ubiegłym miesiącu. Prokuratura domaga się skazania byłego prezydenta na karę śmierci. Wyrok w sprawie ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu.
Do próby zamachu stanu doszło w Korei Południowej 3 grudnia 2024 roku. Wtedy to prezydent Yoon Suk Yeol ogłosił wprowadzenie w kraju stanu wojennego, oskarżając opozycję o kolaborację z Koreą Północną. Stan wojenny nie trwał jednak długo. Po kilku godzinach Zgromadzenie Narodowe jednogłośnie uchyliło decyzję prezydenta.
Źródło: Yonhap News Agency













