
Jako pierwszy z Polaków na starcie pojawił się najbardziej doświadczony z Polaków na tym dystansie – Piotr Michalski. Polski panczenista przegrał jednak z Holendrem Joepem Wennemarsem. Michalski osiągnął czas 35,10 s. Holender dojechał na metę z wynikiem 34,89 s. Obaj panowie wiedzieli jednak, że te rezultaty nie dadzą walki o medale.
Drugim z polskich panczenistów na starcie był Marek Kania. Jeżdżący na co dzień w barwach Legii Warszawa zawodnik mierzył się z Japończykiem Tatsuyą Shinhamą. Mający 26 lat reprezentant Polski wpadł na metę tuż za Azjatą, a ich czasy były dwoma najlepszymi po dziewięciu parach ZIO 2026. Kania osiągnął wynik 34,46 s. Czyli dokładnie o 0,02 sekundy gorszy od Japończyka.
ZIO 2026: Damian Żurek na czwartym miejscu na 500 metrów. Pech Polaka
Najmocniejszym punktem w polskiej drużynie miał być jednak Damian Żurek. Polski panczenista walczył w 14 parze z Holendrem Sebasem Dinizem. Jeszcze przed wyścigiem z udziałem Żurka rekord olimpijski pobił Kanadyjczyk Laurent Dubreuil z rewelacyjnym czasem 34,26 s.
Jeszcze mocniej pojechali Amerykanin Jordan Stolz oraz Holender Jenning de Boo. Obaj panowie pojechali poniżej 34 sekund.
Żurek wygrał w swojej parze, ale wynik 34,35 sekundy ostatecznie dał czwarte miejsce. Ponownie – tak jak na dystansie 1000 metrów…
Trzeba przyznać, że to ogromny pech dla Polaka – dwa razy zajmować czwarte miejsca na tej samej, olimpijskiej imprezie. Z drugiej jednak strony rywalizacja na 500 metrów była piekielnie mocna. A rekordy olimpijskie czołowej trójki tylko to potwierdzają. Zabrakło niewiele, ale wystarczająco, żeby Żurek nie stał na podium.
Kania zakończył rywalizację ostatecznie na 8. miejscu, Michalski był 24.
Igrzyska 2026 we Włoszech. Gdzie i kiedy oglądać starty Polaków?
Reprezentacja Polski podczas rozpoczętych igrzysk złożona jest z 60 sportowców. W XXI wieku nie zdarzyło się, żeby podczas ZIO zabrakło Polki czy Polaka na olimpijskim podium. Podczas ostatnich zimowych igrzysk Polska zakończyła zmagania z jednym medalem. Brązowy krążek zdobył skoczek narciarski Dawid Kubacki, w konkursie na normalnej skoczni.
Już teraz wiadomo, że wynik Kubackiego pobił na ZIO 2026 debiutant wśród olimpijczyków – Kacper Tomasiak. Mający 19 lat ogromny talent zdobył srebrny medal w konkursie na normalnej skoczni w Predazzo.
Wicemistrzostwo olimpijskie dołożył również inny debiutujący na ZIO – czyli Władimir Semirunnij – w wyścigu łyżwiarzy szybkich na 10 km.
Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła łącznie po 25 medali – odpowiednio siedem złotych, dziewięć srebrnych i dziewięć brązowych. Co ciekawe, pierwszy krążek dla Polski, brązowy, zdobył Franciszek Gąsienica-Groń (kombinacja norweska) niemal równo 70 lat temu, podczas igrzysk w… Cortinie d’Ampezzo. Historia w tym roku zatoczyła zatem piękne włosko-polskie, olimpijskie koło.
Transmisje z ZIO 2026 na terenie Polski przeprowadza Telewizja Polska (TVP) oraz grupa Discovery (Eurosport). Impreza potrwa do niedzieli, 22 lutego.












