
Katarzyna Kotula o wywiadzie Marty Nawrockiej w TVN24: Nie rozumiem oburzenia
We wtorek 17 lutego Katarzyna Kotula wystąpiła w programie „Tłit” Wirtualnej Polski. Posłanka Lewicy odniosła się do wywiadu, którego Marta Nawrocka udzieliła w sobotę dziennikarce TVN24. Kotula zauważyła, że gdy pierwszą damą była Agata Kornhauser-Duda, krytykowano ją za unikanie wypowiedzi dotyczących spraw ważnych dla kobiet. – Teraz mamy pierwszą damę, która ma pomysł na siebie, która chce się w jakiś sposób realizować. Nie rozumiem oburzenia. Tym bardziej nie rozumiem hejtu, który wylał się na pierwszą damę. Możemy się z pierwszą damą różnić, możemy się nie zgadzać co do jej poglądów. Natomiast to był bardzo ciekawy wywiad – stwierdziła Kotula.
Kotula: Nie rozumiem, dlaczego niektóre kobiety chcą odbierać innym kobietom prawo głosu
Zdaniem posłanki Lewicy reakcja Nawrockiej na pytanie dotyczące in vitro może sugerować pośrednio, że pierwsza dama wspiera tę procedurę. – Nie odpowiedziała na pytanie, czy państwo powinno wspierać te osoby (korzystające z in vitro – red.), czyli czy powinno być wsparcie finansowe, ale wydaje mi się, że jej milczenie to sugeruje. Ba, opowiedziała historię swojego życia o tym, jak bardzo wcześnie została matką, jak sama podjęła taką, a nie inną decyzję ze względu na swoje przekonania, ze względu na swoją wiarę. I ja się tu diametralnie różnię z pierwszą damą, ale naprawdę nie rozumiem, dlaczego niektóre kobiety także chcą odbierać innym kobietom prawo głosu – podkreśliła Kotula. – Jako feministka jestem oburzona tym hejtem, który się na panią prezydentową wylał – dodała.
Wypowiedzi Marty Nawrockiej o in vitro i aborcji
Marta Nawrocka podczas wywiadu w TVN24 powiedziała, że według niej nie należy ograniczać prawa do in vitro kobietom, które nie mogą zajść w ciążę. – Ja nie jestem w takiej sytuacji. Jestem szczęśliwą mamą trójki dzieci. Zaszłam w ciążę naturalnie, urodziłam zdrowe dzieci i nie mierzyłam się z tym problemem i nie ograniczałabym drugiemu człowiekowi tego prawa – stwierdziła. Nawrocka została też zapytana o prawo aborcyjne w Polsce. Pierwsza dama oświadczyła, że „przede wszystkim jest za życiem”. – Moja historia życiowa o tym opowiada, bo jako młoda dziewczyna zaszłam w ciążę i stałam przed wyborem. Różne rzeczy w głowie miałam. Ze względu na swoją wiarę i wsparcie rodziny, które miałam, urodziłam. Teraz mam wspaniałego 23-letniego syna i nie żałuję ani przez minutę tej decyzji. Moja decyzja jest taka: urodziłam i jestem za życiem, a przeciwko aborcji – podkreśliła. Nawrocka nie odpowiedziała jednak na pytanie prowadzącej wywiad Joanny Kryńskiej, czy zgadza się z prawem, które dopuszcza aborcję tylko w dwóch przypadkach: zagrożenia życia matki oraz ciąży w wyniku gwałtu.
Felieton w „Wysokich Obcasach”
Wypowiedzi Nawrockiej skrytykowała część dziennikarzy. Publicystka „Wysokich Obcasów” Natalia Waloch nazwała wywiad pierwszej damy „katastrofalnym występem”. „Z wywiadu z Joanną Kryńską nie da rady wyciąć jednej sensownej rolki, która by Martę Nawrocką postawiła w dobrym świetle. Jestem tym zdegustowana i rozczarowana, bo jako feministka z zasady nigdy nie doradzam kobietom, by były cicho. Dziś robię wyjątek” – stwierdziła Waloch. Polemiczny artykuł napisała dziennikarka „Gazety Wyborczej” Agnieszka Kublik. „To świetnie, że Natalia Waloch poczuła się zdegustowana, już wie, jak i za co oceniać Nawrocką. Ale żeby feministka radziła 'zamilknąć’ kobiecie? Feministka mężczyźnie? Niefeministka kobiecie? Czy ktokolwiek komukolwiek może mówić, że lepiej, żeby milczał, jeśli ten nie łże i nie krzywdzi innych? Bo jeśli mówi to, co się nam nie podoba, czego nie pochwalamy, co – jak wiemy – potępią liberalne elity, to nie jest żaden powód. Jeżeli mówi głupio, nieskładnie, to nie żaden powód. Większość publicznie gadających polityków (obu płci) tak właśnie się zachowuje” – napisała Kublik.
Więcej: Przeczytaj też artykuł „Przerażające powitanie Brauna przed prokuraturą. W tle gaśnice. 'Morderca grasuje'”.
Źródła:Wirtualna Polska, Gazeta.pl, Wysokie Obcasy, wyborcza.pl












