
-
Koziorożec abisyński, większy od europejskich koziorożców, jest uważany za jednego z najbardziej imponujących górskich ssaków i przez ostatnie lata jego populacja wydawała się rosnąć.
-
Jego liczebność gwałtownie spadła w ciągu dwóch ostatnich lat, według badań z 2024 i 2025 roku, co doprowadziło do alarmująco niskiego poziomu zwierząt tego gatunku w Etiopii.
-
Przyczyną obecnej sytuacji są ograniczony obszar występowania, kłusownictwo, konflikty zbrojne, a działania ochronne i edukacja lokalnej społeczności nie przynoszą wystarczających efektów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Mówmy o jednym z największych i najbardziej imponujących koziorożców świata, czyli ssaków żyjących głównie w górach albo na pustyniach Afryki i Bliskiego Wschodu. Koziorożce to spore zwierzęta, wiele z nich waży powyżej 50 kg, a gatunki takie jak koziorożce alpejski, koziorożec syberyjski, koziorożec walcorogi czy właśnie koziorożec abisyński przekraczają 120 kg. To sporo, skoro nasza tatrzańska kozica waży 60 kg.
Samce koziorożców mają budzące podziw rogi, zaginające się ku tyłowi i grube oraz mocne. Używają ich do walk godowych i o terytorium. Te rogi sprawiają, że niewiele jest wśród krętorogich gór zwierząt tak imponujących, może jedynie owce kanadyjskie.
Wiele gatunków koziorożców to zwierzęta zagrożone wymarciem, ale sytuacja z koziorożcem abisyńskim jest szczególnie trudna. To bowiem endemit, żyje jedynie w górach Etiopii, a i tak nie wszystkich. Zwierzę to spotykane jest głównie w Parku Narodowym Simien wzdłuż ich północnego zbocza, na wysokości ponad 2500 m. n. p.m, a nawet do 4 tys. m. n.p.m. To zatem gatunek wybitnie wysokogórski.
Koziorożec abisyński doszedł do krawędzi przepaści
Wydawać by się mogło, że życie w wysokich i odludnych górach Etiopii zapewni mu spokój i przetrwanie, ale tak nie jest. Tak mały obszar występowania, o długości zaledwie 25 km, sprawia, że ssaki te siłą rzeczy są rzadkie. Doszło do tego kłusownictwo i sytuacja tego koziorożca już w XX wieku stała się bardzo trudna. W 1986 r. został on uznany za gatunek zagrożony, następnie w 1996 r. został przeklasyfikowany na gatunek krytycznie zagrożony. Wtedy było jasne, że w XXI wieku ten gatunek wysokogórskiego ssaka kopytnego wymrze.
Wprowadzone środki ochronne dały jednak pewne efekty i w 2008 r. liczba zwierząt wzrosła do tego stopnia, że status koziorożca abisyńskiego został zmieniony z krytycznie zagrożonego na gatunek zagrożony. To było jak zawrócenie znad przepaści. Rzadko zdarza się, aby gatunek niemal skazany na zagładę jednak zaczął się odradzać.
A w wypadku koziorożca abisyńskiego był to wzrost z 680 do 850 osobników, a perspektywy i symulacje mówiły o przekroczeniu tysiąca osobników w kolejnej dekadzie. Tak się jednak nie stało. Czy to pandemia, czy inne czynniki sprawiły, że kłusownictwo wzrosło, a koziorożców zaczęło znów szybko ubywać.

Spadek liczebności koziorożców jest dramatyczny
Jeszcze w 2020 r. udało się naliczyć przeszło 600 zwierząt. Mało, ale nie było jeszcze źle. Badania przeprowadzone jednak przez Paula Scholte, doradcy Etiopskiego Urzędu ds. Ochrony Przyrody, są jednak zatrważające. W ostatnich dwóch, trzech latach liczba koziorożców spadła dramatycznie. Liczenie z listopada 2024 r. wykazało zaledwie 289 koziorożców, w tym 228 osobników dojrzałych – czytamy w opisie badań. Kolejne liczenie w grudniu 2025 r. wykazało jedynie 271 osobników. „Innymi słowy, w ciągu roku zginęło kolejnych 18 osobników” – powiedział Paul Scholte.
To jest dramat. Koziorożec abisyński już nie tylko spełnia kryterium gatunku krytycznie zagrożonego, ale na dodatek wymiera w ekspresowym tempie.
W tej sytuacji samo objęcie statusem ochronnym tych zwierząt nie wystarczy. Ważna jest też walka z kłusownictwem i edukacja ludności. Sytuację pogarsza jeszcze wojna Etiopii z Frontem Wyzwolenia Ludu Tigraj. Tylko w tym roku zatrzymano kilka osób za skłusowanie tych rzadkich ssaków, których przyszłość w tej sytuacji stoi pod ogromnym znakiem zapytania.












