
W skrócie
-
Stanisław Kracik, pełniący dotychczas funkcję wiceprezydenta Krakowa, ma zostać komisarzem miasta po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego w wyniku referendum.
-
Wojewoda małopolski Jan Klęczar zapowiedział złożenie wniosku o powołanie Kracika na stanowisko komisarza do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
-
Referendum w sprawie odwołania Rady Miasta Krakowa nie przyniosło skutku, ponieważ frekwencja była zbyt niska i nie osiągnięto ustawowego progu.
Dotychczasowy wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik potwierdził tę informację w rozmowie z Polsat News.
Jako pierwszy informację w tej sprawie przekazał TVN24. Jak dodano, decyzja miała już zapaść na szczeblu politycznym, natomiast formalności mają być dopinane w środę.
Miszalski odwołany, kto komisarzem w Krakowie? Padło nazwisko Kracika
Stolica Małopolski potrzebuje komisarza po tym, jak w niedzielnym referendum mieszkańcy opowiedzieli się za odwołaniem ze stanowiska Aleksandra Miszalskiego.
– Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że dziś będę miał komplet dokumentów, który pozwoli mi wysłać do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – za pośrednictwem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji – wniosek o powołanie komisarza – mówił w Radiu Kraków wojewoda małopolski Jan Klęczar.
W rozmowie z rozgłośnią przekazał też, że jego wniosek będzie dotyczył właśnie Kracika. Jednocześnie Klęczar podkreślił, iż komisarzem zostanie osoba, którą wybierze premier.
Stanisław Kracik to samorządowiec, polityk i społecznik, był również posłem na Sejm przez dwie kadencje. Był też wieloletnim burmistrzem miasta i gminy Niepołomice, a także wojewodą małopolskim oraz kierował Szpitalem Klinicznym im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie.
Referendum w Krakowie. Mieszkańcy odwołali Aleksandra Miszalskiego
W niedzielnym referendum, za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego z urzędu prezydenta Krakowa, zagłosowało 171 581 osób. Przeciwko 3 631 osób. Frekwencja wyniosła 29,99 proc. Oznacza to, że liczba oddanych ważnych kart przekroczyła wymagany ustawowo próg, a tym samym referendum uznano za ważne.
Sam Miszalski w wydanym oświadczeniu przekazał, że z szacunkiem przyjmuje decyzję mieszkańców Krakowa.
„Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo ważną lekcją. Pełnienie funkcji prezydenta Krakowa było ogromnym zaszczytem i odpowiedzialnością. Nie wszystko udało się zrobić tak, jak chciałem. Wiem też, że część decyzji i emocji wokół nich sprawiła, że wielu mieszkańców straciło do mnie zaufanie” – stwierdził urzędujący jeszcze prezydent miasta w części wpisu.
Z kolei frekwencja w głosowaniu dotyczącym odwołania Rady Miasta wyniosła 29,97 proc. Liczba oddanych ważnych kart nie przekroczyła ustawowego progu frekwencyjnego, dlatego też referendum w tej sprawie jest nieważne.













