-
W sobotę na Rynku Głównym w Krakowie napastnik otworzył ogień do przechodniów, w wyniku czego zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych, w tym policjanci.
-
Dr hab. Tomasz Safjański, były oficer CBŚP, wskazał, że sprawca zaatakował tzw. miękki cel, gdzie zabezpieczenia są znacznie mniejsze niż w chronionych obiektach.
-
Napastnikiem okazał się 24-letni Michał O., który poruszał się samochodem zarejestrowanym na jego ojca, posiadającego oficjalnie 11 sztuk broni.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Nie wiemy jeszcze, jakie były motywy sprawcy i czy zdarzenie można uznać za zamach. Wiemy natomiast, że celem ataku było miejsce publiczne o znaczeniu symbolicznym, czyli tzw. miękki cel – powiedział dr hab. Tomasz Safjański, były oficer Centralnego Biura Śledczego Komendy Głównej Policji.
Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Były oficer CBŚP o „miękkim celu”
Ekspert wyjaśnił, że takie miejsca są łatwiej dostępne i słabiej chronione niż np. budynki ministerstw, gdzie działają kontrola wejścia, monitoring i ochrona.
– Sprawcy często wybierają miękkie cele, ponieważ ryzyko napotkania zabezpieczeń jest tam znacznie mniejsze. W przypadku ataku na chroniony obiekt muszą się liczyć choćby z możliwością wymiany ognia i utraty życia – dodał.
Safjański zwrócił też uwagę na znaczenie miejsca zdarzenia. – Rynek w Krakowie kojarzony był dotąd z bezpieczeństwem, turystyką i wypoczynkiem. Nie jesteśmy jednak w stanie zabezpieczyć wszystkich miejsc publicznych przed podobnymi zdarzeniami – zaznaczył.
Podkreślił, że konieczne jest ustalenie motywów sprawcy i charakteru zdarzenia. Ostrzegł również przed rozpowszechnianiem niezweryfikowanych informacji.
– Ważne, by społeczeństwo otrzymywało rzetelne i sprawdzone informacje. W przeciwnym razie wokół tego zdarzenia szybko zaczną narastać spekulacje – powiedział Safjański.
Tragedia w Krakowie. Napastnik otworzył ogień do ludzi, są ofiary
W sobotę po godz. 15 na Rynku Głównym w Krakowie mężczyzna jadący samochodem zaczął strzelać do przypadkowych osób. Według małopolskiej policji zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych, w tym policjanci. Napastnik został zatrzymany.
Jak dowiedziała się Interia, napastnik to 24-letni Polak, Michał O. Nasze źródło w MSWiA przekazało, że samochód, którym się poruszał, był zarejestrowany na jego ojca.
Nieoficjalnie – według informacji zebranych przez Dawida Serafina – ojciec napastnika ma 52 lata i na niego było zarejestrowane oficjalnie 11 sztuk broni.


