Kanał żeglugowy na Mierzei Wiślanej nieprzypadkowo otworzono 17 września 2022 roku. Celem tej inwestycji było całkowite uniezależnienie się od widzimisia Rosji i zapewnienie polskim statkom swobodnego dostępu do Morza Bałtyckiego bez konieczności proszenia Rosji o zgodę.
To które jednostki pływające po czterech latach działania korzystają z kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną? Nadal głównie te rekreacyjne i turystyczne.
Swobodne wpływanie na Zalew Wiślany. Rosja odmawia zezwolenia na żeglugę
Potrzebę przekopania Mierzei Wiślanej przedstawiono Polakom jako bardzo pilną. W oficjalnej retoryce rządu PiS inwestycja miała mieć wymiar ściśle obronny i suwerennościowy. Przekop miał umożliwić swobodne wpływanie na Zalew Wiślany jednostkom Straży Granicznej, Marynarki Wojennej oraz innych służb państwowych.
Przed powstaniem kanału jedyne wyjście z Zalewu Wiślanego na Morze Bałtyckie prowadziło przez Cieśninę Piławską, która znajduje się pod pełną kontrolą Federacji Rosyjskiej, a ta wielokrotnie wykorzystywała to położenie jako narzędzie nacisku politycznego.
W latach 2005–2007, czyli również w trakcie rządów PiS, Rosja całkowicie zablokowała żeglugę polskim jednostkom handlowym i turystycznym oświadczając, że wygasły przepisy regulujące tę żeglugę, a dotychczasowe umowy – w tym tajne protokoły z czasów ZSRR oraz późniejsze ustalenia z lat 90. – nie dawały Polsce bezwarunkowego i stałego prawa do korzystania z Cieśniny Piławskiej.
Polska stanowczo domagała się wtedy otwarcia Zalewu Wiślanego dla żeglugi międzynarodowej, tak aby port w Elblągu mógł rozwijać się handlowo. Od roku byliśmy już w Unii Europejhskiej, a od 6 lat w NATO.
Kanał żeglugowy dla prywatnych jachtów. Służby państwowe go nie potrzebują
Przekop działa już czwarty rok. W 2026 roku do końca sierpnia przez Mierzeję Wiślaną przepłynęło łącznie 1249 jednostek – niestety głównie rekreacyjnych i turystycznych (1024). To głownie jachty i łodzie motorowe.
105 jednostek z tych najnowszych statystyk należało do Urzędu Morskiego, policji i Straży Granicznej. Z komercyjnym ładunkiem przepłynęło Mierzeję zaledwie trzy oraz 11 rybaków. I 106 barek, które są wykorzystywane przy budowie drogi wodnej do portu w Elblągu.
Po raz koljeny okazuje się, że przekop i prowadzący przez Zalew Wiślany tor wodny mają parametry drastycznie ograniczające ruch wojskowy. Oficjalnie kanał i śluza pozwalają na ruch statków o zanurzeniu do 4–4,5 metra. Niestety większość kluczowych okrętów Marynarki Wojennej RP ma zanurzenie wynoszące od 5 do niemal 6 metrów, więc nie mają fizycznej możliwości wpłynięcia na Zalew Wiślany. Co więcej, średnia głębokość samego Zalewu to zaledwie około 2,5 metra poza sztucznie przekopanym torem.
Morski Oddział Straży Granicznej oraz Urząd Morski w Gdyni regularnie monitorują Zalew Wiślany, jednak do tych zadań nie potrzebują korzystać z samego przekopu.


