
W skrócie
-
Na Kubie pogłębia się kryzys związany z przerwami dostaw energii elektrycznej, wynikający między innymi z powtarzających się usterek głównej elektrowni.
-
Główna elektrownia im. Antonio Guiterasa doświadczyła w tym roku szesnastej awarii, a jej naprawa potrwa co najmniej do niedzieli, powodując wielogodzinne przerwy w dostawach prądu.
-
Kryzys energetyczny nasilił się w związku z deficytem ropy naftowej oraz sankcjami nałożonymi przez Stany Zjednoczone, skutkując także problemami z wodą pitną i zakłóceniami sygnału internetowego.
Główna kubańska elektrownia im. Antonio Guiterasa na środkowym zachodzie wyspy nie działa, poinformowała państwowa telewizja TVC. To już szesnasta tego typu usterka w tym roku, pogłębiająca trwający na Kubie kryzys energetyczny.
Kuba. Awaria głównej elektrowni. Kraj pogrążył się w ciemności
Władze elektrowni przekazały, że w związku z awarią kotła wykryto szereg innych usterek, które wymagają natychmiastowego usunięcia.
Prace naprawcze mają potrwać co najmniej do niedzieli. Do tego czasu większa część kraju będzie zmagać się z wielogodzinnymi przerwami w dostawach prądu.
Jak sprecyzował dyrektor zakładu Roman Perez Castaneda, wykryte w środę usterki zostały uznane za „powtarzające się źródło awarii”. Kierownictwo elektrowni wielokrotnie podkreślało, że wymaga ona generalnego remontu, zaś liczne awarie zakładu wynikają z „odkładania na później gruntownego przeglądu”.
Remont doprowadziłby jednak do całkowitego wstrzymania pracy elektrowni na okres co najmniej 180 dni.
Kryzys energetyczny na Kubie. Brak prądu i niedobory wody
Nasilający się kryzys energetyczny ma związek z silnym deficytem ropy naftowej i sankcjami nałożonymi na wyspę przez Stany Zjednoczone. Po interwencji wojsk USA w Wenezueli i zatrzymaniu prezydenta Nicolasa Maduro, nowe władze w Caracas wstrzymały transport surowca na wyspę, która i tak mierzy się z poważnymi niedoborami w gospodarce.
Z powodu licznych gróźb kierowanych w stronę Kuby przez Donalda Trumpa, który sugerował, że chciałby przejąć wyspę, w kraju panuje coraz większe zaniepokojenie skutkami kryzysu. Na ulice wychodzą mieszkańcy domagający się przywrócenia pełni prac w elektrowniach. Te bez generalnych remontów nie mają możliwości sprawnego działania.
Jak informują kubańskie media, wielogodzinne przerwy w dostawach prąd powodują także częste niedobory wody pitnej oraz zakłócenia sygnału internetowego.












