
-
Donald Trump zasugerował, że rozważa możliwość działań zbrojnych przeciwko Kubie.
-
Media amerykańskie poinformowały o rozmowach przedstawicieli USA i kubańskich władz w Hawanie, podczas których omawiano kwestie demokracji, gospodarki oraz pomoc w dostępie do internetu.
-
Delegacja USA wyraziła zaniepokojenie zagranicznym wpływem na Kubie i zaznaczyła, że dyplomacja będzie preferowana, o ile to możliwe.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Cóż, to zależy od definicji działań zbrojnych – stwierdził Donald Trump w odpowiedzi na pytanie dotyczące doniesień „USA Today” na temat przygotowywania przez Pentagon planów potencjalnej interwencji wojskowej na Kubie.
Według informacji serwisu, choć Stany Zjednoczone koncentrują swoje wysiłki na Iranie, w wojsku przyśpieszają prace dotyczące wyspy na wypadek gdyby prezydent wydał rozkaz ataku.
Z kolei inne amerykańskie medium, Axios, przekazało, że urzędnicy Departamentu Stanu USA spotkali się w ubiegłym tygodniu w Hawanie z przedstawicielami kubańskich władz. Portal ocenił rozmowy jako przełom dyplomatyczny w kontekście nasilonej presji Waszyngtonu na Kubę.
Kuba. Donald Trump sugeruje możliwość ataku na wyspę
Axios podkreślił, że był to pierwszy przypadek, gdy amerykański samolot rządowy wylądował na Kubie, od historycznej wizyty ówczesnego prezydenta USA Baracka Obamy w 2016 roku.
Według urzędnika Departamentu Stanu, cytowanego przez Axiosa, przedstawiciele USA spotkali się między innymi z wnukiem byłego prezydenta Kuby Raula Castro, Raulem Guillermo Rodriguezem Castro.
Amerykanie przekonywali kubańskich urzędników do wprowadzenia swobód demokratycznych i gospodarczych. Zaoferowali też pomoc w przywróceniu dostępu do internetu na Kubie za pomocą systemu satelitarnego Starlink – podał Axios.
Podczas rozmów delegacja USA podkreśliła, że „kubańska gospodarka upada, a elity rządzące wyspą mają małe okno na wprowadzenie kluczowych reform wspieranych przez USA, zanim okoliczności nieodwracalnie się pogorszą” – przekazał urzędnik.
Przedstawiciele USA z wizytą na Kubie. „Dyplomacja – o ile to możliwe”
Amerykanie powtórzyli też, że aby utrzymywane od dziesięcioleci embargo handlowe na Kubę mogło zostać zniesione, władze wyspy muszą wypłacić amerykańskim podmiotom odszkodowania za znacjonalizowane dobra, uwolnić więźniów politycznych oraz rozpocząć transformację demokratyczną.
Delegacja USA wyraziła też zaniepokojenie z powodu „zagranicznego wywiadu, wojsk i grup terrorystycznych działających za przyzwoleniem rządu kubańskiego mniej niż 100 mil od amerykańskiego terytorium” – powiedział urzędnik.
Rozmówca zaznaczył, że prezydent USA Donald Trump dąży do „rozwiązania dyplomatycznego, o ile to możliwe„, ale nie pozwoli, aby Kuba stała się „zagrożeniem bezpieczeństwa narodowego, jeśli przywódcy Kuby nie będą skłonni lub nie będą w stanie podjąć działań”.
-
Trump planuje kolejny atak. Dwa mocarstwa jednym głosem przeciwko USA
-
Trump zapowiadał, że są „następni po Iranie”. Wizyta Rosjan na wyspie

