
-
Kuba stoi w obliczu poważnego kryzysu energetycznego z powodu ograniczenia dostaw ropy naftowej i oleju opałowego.
-
Wyspa otrzymała w tym znacząco mniej ropy, a prognozy mówią, że zapasy mogą wystarczyć jedynie na dwa-trzy tygodnie.
-
Prawie 90 proc. Kubańczyków żyje w skrajnym ubóstwie, a główne problemy to braki żywności oraz wielogodzinne przerwy w dostawie prądu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Kuba używa ropy naftowej i oleju opałowego do produkcji energii elektrycznej. Biorąc pod uwagę obecne zapotrzebowanie i skromne krajowe wydobycie, kubańska podaż ropy nie wystarczy na długo – donosi „Financial Times”.
– Gospodarka wyspy jest już na krawędzi załamania, a bez nowych dostaw kryzys będzie tak dotkliwy, że może zagrozić istnieniu kubańskiego reżimu – powiedział gazecie Nicholas Watson z firmy konsultingowej Teneo.
W tym roku Kuba otrzymała zaledwie 84,9 tys. baryłek ropy z jednego meksykańskiego transportu – donosi firma Kpler. W przeliczeniu na średni dzienny import daje to zaledwie 3 tys. baryłek, podczas gdy w 2025 roku Kuba otrzymała ponad 12 razy więcej od wszystkich dostawców.
– Jeśli styczniowa dostawa wyniesie około 460 tys. baryłek ropy zgromadzonych na kubańskich magazynach na początku roku, kraj mógłby wytrzymać kolejne 15-20 dni – szacuje Victoria Grabenwöger, analityczka ds. ropy naftowej w Kpler.
Na Kubie brakuje również oleju opałowego, którego do połowy ub. roku jedynym dostawcą była Wenezuela. Ostatni ładunek dotarł na wyspę w listopadzie.
Kuba. Najpoważniejszy kryzys gospodarczy od dziesięcioleci
Nawet bez blokady ropy naftowej, Kuba przeżywa najpoważniejszy i najdłuższy kryzys gospodarczy od czasu przejęcia władzy przez komunistów w 1959 roku. Według szacunków hawajskiego demografa Carlosa Albizu-Camposa od 2020 roku kraj opuściło około jednej czwartej ludności kraju, czyli ponad 2,7 miliona osób.
Kuba otrzymywała około 40 proc. ropy z Wenezueli. Sytuacja zaostrzyła się pod koniec zeszłego roku, gdy Trump nałożył blokadę morską na Wenezuelę, a amerykańskie okręty rozpoczęły poszukiwania tankowców.
Największym dostawcą ropy był z kolei Meksyk. Jednak Stany Zjednoczone domagają się zaprzestania sprzedaży ropy do Hawany. Ponadto Trump grozi Meksykowi atakiem przeciwko kartelom narkotykowym, a umowa o wolnym handlu między Meksykiem, USA i Kanadą ma zostać w tym roku renegocjowana.
Napięcia na linii USA – Kuba. „Kraj bliski upadku”
Prowadzona – na razie na poziomie retorycznym – konfrontacja między USA a Kubą osiągnęła najwyższe natężenie od dekad. Podsyciło ją schwytanie 3 stycznia przez amerykańskich żółnierzy przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro, który utrzymywał ścisły sojusz polityczny z Hawaną i wspierał ją dostawami ropy.
– Kuba wkrótce upadnie. Kuba to kraj, który jest naprawdę bliski upadku. Dostawali pieniądze od Wenezueli, dostawali ropę od Wenezueli, a teraz już jej nie dostają – powiedział Donald Trump we wtorek dziennikarzom.
Kubański minister spraw zagranicznych Bruno Rodriguez odpowiedział oświadczeniem, w którym zaznaczył, że twierdzeniom Trumpa „najlepiej przeczą w tych dniach antyimperialistyczne marsze naszej młodzieży ulicami Hawany dla uczczenia kubańskiego bohatera i poety Jose Martiego, znanego ze zdecydowanej antyimperialistycznej postawy”.
Kuba. Ryzyko upadku gospodarki. Powszechna bieda
Według dziennika „New York Times” i wielu mediów latynoamerykańskich przewidywania Trumpa o upadku kubańskiej gospodarki potwierdzają wszystkie wskaźniki gospodarcze.
W zgodnej opinii kubańskich ekonomistów opozycyjnych już sam wygląd witryn sklepowych na Kubie pokazuje, że kraj przeżywa najcięższy kryzys gospodarczy od 67 lat, to jest od zwycięstwa rewolucji Fidela Castro, który dotrzymał obietnicy złożonej narodowi w swym pierwszym przemówieniu wygłoszonym Hawanie, w którym obiecał rodakom, że „przyjaciele, będziemy jedli mało, ale będziemy jedli wszyscy„.
Prawie 90 proc. Kubańczyków żyje w skrajnym ubóstwie, a 70 proc. nie jest w stanie regularnie jeść przynajmniej jednego posiłku dziennie – wynika z badania przeprowadzonego zeszłego lata przez Obserwatorium Praw Społecznych. Ponad 70 proc. Kubańczyków wskazało jako główne problemy niedobory żywności i ciągłe przerwy w dostawie prądu, które w niektórych regionach mogą trwać 18 godzin lub dłużej dziennie.
-
Białoruś równa Rosji? Dosadne oświadczenie szefa ukraińskiego MSZ
-
Premier Chorwacji odrzucił propozycję Trumpa. „Niemożliwe w obecnej formie”













