Kulisy decyzji Pentagonu. Generał: Otrzymaliśmy instrukcję redukcji sił

Generał LaNeve oświadczył podczas wysłuchania budżetowego Armii Stanów Zjednoczonych w Izbie Reprezentantów, że zarówno on, jak i szef dowództwa bojowego generał Alexus Gregory Grynkewich otrzymali instrukcje, nakazujące ograniczenie sił. Kulisy ostatnich decyzji Pentagonu opisał korespondent RMF FM w Białym Domu Paweł Żuchowski.

Pentagon wydał rozkaz. Polska poza listą redukcji

Amerykański dowódca powiedział, że decyzja o anulowaniu rozmieszczenia amerykańskiej brygady pancernej w Polsce została uznana za „najbardziej sensowną”. Informacja jest o tyle zaskakująca, że Polska nie znajdowała się na liście krajów objętych redukcją obecności wojskowej USA.

Dodał, że współpraca z Grynkewichem będzie kontynuowana.


Zobacz wideo

Amerykańskie służby bezpieczeństwa nie zapewniają bezpieczeństwa liderom USA

Kongresmen: To okropny sygnał dla sojuszników i przeciwników

Demokratyczny kongresmen Joe Courtney nie krył zdziwienia. Przypomniał, że Polska to sojusznik wydający blisko 5 proc. PKB na obronność – jeden z najwyższych wskaźników w całym NATO. – Nie sądzę, żeby to (ta decyzja- red.) uwzględniało powagę sytuacji w Europie. I nie tylko nasi przeciwnicy zwracają na to uwagę, ale także nasi sojusznicy – powiedział Courtney.

Kongresmen odniósł się też do szerszego kontekstu: administracja równolegle wycofuje lub odwołuje około pięciu tysięcy żołnierzy z Niemiec. – Przepraszam, ale uważam, że to okropny sygnał – ocenił wprost.

Przedstawiciele polskiego rządu zabrali głos

Z kolei szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił w piątek, że „nie ma żadnych decyzji ograniczających obecność sił i środków amerykańskich w Polsce”. Wymienił szereg stałych elementów amerykańskiej obecności wojskowej – od V Korpusu w Poznaniu, przez tarczę antyrakietową w Redzikowie, po bazy lotnicze w Łasku i Powidzu. – Nic w tej sprawie się nie zmienia – podkreślił.

Wstrzymanie rotacji brygady pancernej minister tłumaczył logiką reorganizacji: „czasem jedna brygada może być wstrzymana, żeby przyjechała na jej miejsce inna”. Zaznaczył też, że Polska – w odróżnieniu od innych sojuszników – współfinansuje utrzymanie amerykańskich żołnierzy na swoim terytorium, około 15 tysięcy dolarów na żołnierza.

Głos zabrał również premier Donald Tusk, który ocenił, że decyzje Waszyngtonu „mają charakter logistyczny i nie wpłyną bezpośrednio na możliwości odstraszania i nasze bezpieczeństwo”. Zapewnił, że jest w stałym kontakcie z dowódcą EUCOM gen. Alexusem Grynkewichem i szefem NATO Markiem Rutte. – Wszystko jest pod kontrolą – podkreślił Tusk.

Udział
Exit mobile version