
Kwota 12 mln zł „stuknęła” w niedzielę ok. godz. 9, gdy influencer miał przerwę na stacji benzynowej na terenie woj. kujawsko-pomorskiego. – Wielkie serducha dla was, piękna sprawa – skomentował. – Maks, jesteś niesamowitym chłopakiem. To piękny dzień (…) Stała się wspaniała rzecz – mówił. – Zrobiliśmy to wszyscy razem – podkreślał.
– Transmisja będzie trwać jeszcze 10, 11 godzin – zaznaczył Łatwogang w niedzielę przed godz. 9. Influencerowi pozostawało wtedy do przejechania jeszcze ok. 177 kilometrów. – Otwieramy kolejną zbiórkę, zbieramy na kolejne dziecko chorujące na DMD – zapowiedział.
– Adaś ma cztery lata, jego rodzice od trzech lat próbują zebrać na niego pieniądze. Przypadek Adasia jest ciężki, głupio mi tak mówić, bo każdy przypadek jest niesamowicie ciężki, każde dziecko zasługuje na maksymalną pomoc – mówił. – Adaś ma bardzo mało czasu. Choroba bardzo szybko postępuje, zanikają mięśnie, jeśli choroba jest już zaawansowana, nie można podać leku, już nie działa. Adaś jest w tym momencie na granicy kwalifikacji. Liczy się każdy dzień, brakuje w tym momencie 3,5 mln zł, zebrano już 11 mln zł – zaznaczył. – Jest to okropne, że musimy wybierać – podkreślał.
Przed startem Łatwogang podkreślił, że akcja ma charakter solidarnościowy i opiera się także na zaangażowaniu osób śledzących transmisję internetową z przejazdu. Jak zaznaczył, „każdy rodzaj wsparcia się liczy”, również samo oglądanie transmisji. Decyzję o organizacji wyprawy podjął krótko po zakończeniu poprzedniej zbiórki. Jak relacjonował, inspiracją były m.in. historie dzieci chorujących na DMD, a w szczególności przypadek Maksa, który trafił do organizatorów zbiórki poprzez kontakt mailowy.
Łatwogang i rowerowy przejazd z Zakopanego do Gdańska
Koszt terapii przeznaczonej dla Maksa wynosi ok. 15 mln zł. Od października 2025 r. udało się zgromadzić ponad 3 mln zł, do zebrania pozostało ok. 12 mln zł. Już na starcie trasy Łatwoganga na koncie zbiórki znajdowało się ponad 400 tys. zł.
Poprzednia akcja charytatywna Łatwoganga zakończyła się zebraniem ponad 251 mln zł na rzecz fundacji Cancer Fighters. W trakcie tamtej transmisji internetowej, trwającej ponad dziewięć dni, udział brało ponad 1,5 mln widzów w szczytowych momentach.
Wzdłuż trasy przejazdu gromadzą się tłumy mieszkańców, głównie dzieci i młodzież, którzy pozdrawiają influencera. Łatwogang zatrzymuje się, by zrobić zdjęcia i przybić „piątki” z osobami oczekującymi przy drodze. W Małopolsce Łatwoganga witała nawet orkiestra dęta. Do przejazdu na niektórych odcinkach dołączają również inni rowerzyści.
„Fenomen Łatwoganga jest całkowicie zaskakujący”
Psycholog społeczny prof. Zbigniew Nęcki ocenił w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że popularność i skuteczność akcji organizowanych przez Łatwoganga są zjawiskiem wyjątkowym z punktu widzenia nauk społecznych.
– Fenomen Łatwoganga jest całkowicie zaskakujący dla psychologii, dla nauk społecznych i dla pragmatyki życia naszego kraju. Jeden zdolny młody człowiek, świetnie posługujący się mediami społecznościowymi, potrafi stworzyć atmosferę wokół swojej aktywności, dzięki której zbierane są niewyobrażalne pieniądze – powiedział prof. Nęcki.
Jak wskazał, sukces internetowych zbiórek influencera wynika m.in. ze sprawności komunikacyjnej twórcy, emocjonalnego charakteru celu oraz autentyczności przekazu.- Dotyka tematyki bardzo poruszającej, związanej z nieszczęściem dziecka, a jednocześnie robi to w sposób szczery. Widać, że nie chodzi mu o osobiste korzyści, lecz o realną pomoc drugiemu człowiekowi – podkreślił psycholog.







![Polacy ocenili Czarnka. PiS powinien zmienić kandydata na premiera? [SONDAŻ] Polacy ocenili Czarnka. PiS powinien zmienić kandydata na premiera? [SONDAŻ]](https://bi.im-g.pl/im/6e/46/1f/z32793966IER,Przemyslaw-Czarnek.jpg)




