W artykule opublikowanym w środę 5 sierpnia na stronie internetowej francuskiego dziennika czytamy, że Karol Nawrocki „nie ukrywa swoich ambicji zdominowania całej polskiej prawicy, nawet jeśli oznacza to okazanie pobłażliwości rosnącej w siłę skrajnej prawicy”.
„Rok po swoim zaprzysiężeniu 6 sierpnia 2025 roku Karol Nawrocki stał się najpopularniejszym w Polsce liderem politycznym. Pod koniec lipca sondaż IBRiS dla portalu informacyjnego Onet dawał mu 51 proc. ocen pozytywnych, daleko przed ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem” – relacjonuje gazeta.
„Le Monde”: Karol Nawrocki dotrzymał jednego ze swoich głównych zobowiązań
Według „Le Monde” Nawrocki „zawdzięcza w dużej mierze swą popularność faktowi, że dotrzymał jednego ze swoich głównych zobowiązań z kampanii – utrudniania działania centroprawicowemu rządowi Donalda Tuska”. Gazeta zauważa, że „prezydent używał swego prawa weta 41 razy od czasu objęcia funkcji”. Zwraca też uwagę, że „do tej pory przyjął on ślubowanie tylko od trojga z siedmiu sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm”. „Prezydent kontynuował również 'wojnę ambasadorów’ rozpoczętą przez Dudę” – czytamy.
„W polityce zagranicznej, dziedzinie, w której prezydent i premier powinni – jak wyjaśnia artykuł 133. konstytucji – 'współdziałać’, pan Nawrocki również zdecydował zaznaczyć swoją pozycję” – pisze „Le Monde”. W tym kontekście wymienia decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Zaznacza, że jej tłem był „konflikt w sferze pamięci (historycznej) związany z masakrami polskich cywilów przez nacjonalistów ukraińskich podczas drugiej wojny światowej”.
„Nawrocki zdołał się całkowicie uniezależnić od Jarosława Kaczyńskiego”
Dziennik cytuje opinię Wawrzyńca Konarskiego, rektora Akademii Finansów i Biznesu Vistula, że „Karol Nawrocki aspiruje do stania się przywódcą całej polskiej prawicy”. „Le Monde” ocenia następnie, że „to tłumaczy fakt, że prezydent powstrzymuje się od krytykowania skrajnej prawicy, która rośnie w siłę. Wydaje się nawet, że czyni ustępstwa wobec jej najbardziej radykalnego przywódcy, prorosyjskiego i antysemickiego eurodeputowanego Grzegorza Brauna. W grudniu 2025 roku pan Nawrocki zerwał z tradycją, ustanowioną od 2006 roku, obchodzenia żydowskiego święta Chanuki w Pałacu Prezydenckim w Warszawie”.
„Le Monde” pisze także, że Nawrocki „zdołał się całkowicie uniezależnić – w rekordowym tempie – od swego mentora Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS”. – Karol Nawrocki, bardzo ambitny, okazał się całkowicie autonomiczny – powiedział dziennikowi Konarski. „Ta niezależność przejawiła się w szczególności w powołaniu 25 maja Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko I prezesa Sądu Najwyższego” – ocenia dziennik. Dodaje, że ta decyzja „wzbudziła gniew” Jarosława Kaczyńskiego.
Źródło: Anna Wróbel/PAP














