
-
Lech Wałęsa ocenił, że Donald Trump jest albo zdrajcą, albo wyjątkowo inteligentnym przywódcą w relacjach z Rosją.
-
Wałęsa zauważył, że amerykańska polityka wobec wojny w Ukrainie to strategiczna gra, mająca na celu nie prowokować użycia broni jądrowej przez Rosję.
-
Były prezydent Polski uznał, że przyszłość Ukrainy ma kluczowe znaczenie dla Europy, a problem Rosji wynika ze złego systemu politycznego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Współzałożyciel „Solidarności” w najnowszym wywiadzie dla AFP został zapytany o to, jakie konsekwencje dla świata wywołuje obecnie polityka prezydenta USA. Wałęsa stwierdził, że decyzje podejmowane przez Trumpa skrajnie polaryzują opinię publiczną.
Na pierwszy rzut oka wydaje się dziś sługusem Rosji, po prostu zdrajcą. Można tak na to patrzeć – mówił były prezydent.
Wałęsa o polityce Donalda Trumpa. „Bardzo sprytna gra”
Zaznaczył jednak, że jego mediacje mające na celu zakończyć czteroletnią wojnę w Ukrainie udowadniają jego niezwykłe dyplomatyczne umiejętności. Jego zdaniem Trump może być jednocześnie „niezwykle inteligentnym przywódcą politycznym„, który ma świadomość, że „gdyby Stany Zjednoczone dołączyły do antyputinowskiej narracji, nie miałby innego wyjścia, jak użyć broni jądrowej”.
Wałęsa ocenił amerykańskie zaangażowanie w pokój w Ukrainie jako działanie czysto strategiczne, które ma na celu zapewnić Europie więcej czasu do organizowania silnego oporu. – To bardzo sprytna, bardzo przebiegła gra: nie naciskać na Putina, żeby użył broni jądrowej, tylko grać przyjaciela – dodał były prezydent.
Jak podsumował Wałęsa, amerykańskiego przywódcę można postrzegać „na dwa sposoby: zdrajca albo niezwykle inteligentny człowiek”. – Do dziś nie wiem, który z nich pasuje do Trumpa – ocenił.
Trump zasługuje na pokojowego Nobla? Wałęsa odpowiada
Laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 1983 roku odniósł się również do roszczeń Donalda Trumpa do zeszłorocznej nagrody Nobla, która ostatecznie trafiła do wenezuelskiej działaczki Marii Coriny Machado. Zdaniem Wałęsy, gdyby Trump rzeczywiście okazał się wyjątkowym przywódcą, zasługuje na to prestiżowe wyróżnienie.
– Ale jeśli jest zdrajcą, nie zasługuje na nie. Jest zbyt wcześnie, żeby to ocenić – stwierdził.
Polityk, który niedawno spotkał się z Machado, przekazał jej, że „pospieszyła się”, przekazując Trumpowi medal noblowski podczas swojej wizyty w Waszyngtonie.
Ukraina w Unii Europejskiej. Wałęsa: Powinienem był zareagować wcześniej
Komentując postępy w negocjacjach ukraińsko-rosyjskich, Wałęsa przyznał, że w trakcie swojej prezydentury wpadł na „prosty pomysł: Polska i Ukraina dołączą do Unii Europejskiej razem”. Zrezygnował z niego w obawie, że może to zaszkodzić interesom państwa polskiego w UE.
– Przegrałem wybory prezydenckie i cała sprawa legła w gruzach. Powinienem był zareagował wcześniej – powiedział.
W opinii Wałęsy po upadku bloku sowieckiego światem zaczęły rządzić trzy główne siły: Stany Zjednoczone, Chiny i Rosja. Dodał, że jeśli Władimir Putin zdoła podbić całą Ukrainę „możemy zacząć uczyć się chińskiego i rosyjskiego”, ponieważ „Stany Zjednoczone przegrają na dobre”.
Jak stwierdził polityk, zwycięstwo Ukrainy nie powstrzyma jednak dalekosiężnych ambicji Federacji Rosyjskiej, ponieważ „problem Rosji nie leży ani w Putinie, ani w Stalinie, ale w złym systemie politycznym”.
– Jeśli uda nam się pokonać Rosję, to ona się odrodzi za 10 lat, a nasze wnuki będą musiały znów z nią walczyć – podsumował dla AFP były prezydent Polski.
-
„Dla mnie to za dużo”. Kolejny polityk odchodzi z Polski 2050
-
Doniesienia o chorobie Szymona Hołowni. Były marszałek Sejmu reaguje













