Lewica szykuje zmiany w ochronie zdrowia. Czarzasty: Sprawy zaszły za daleko

Włodzimierz Czarzasty w środę 17 czerwca opublikował w serwisie X nagranie, na którym ocenił, że „wszystkie sprawy zaszły za daleko”. – Ochrona zdrowia. W tej chwili rozmawiamy o tym wszyscy. Głównie analizujemy przypadki patologiczne. Nic się w tej ochronie zdrowia nie zmieni, jeżeli nie zmienimy całego systemu – powiedział szef Lewicy.

Lewica chce zmian w ochronie zdrowia

Partia – w związku z tym – pracuje nad nowym sposobem finansowania ochrony zdrowia. – Ustawę w tej sprawie w najbliższym czasie przedstawimy – poinformował Czarzasty. Lewica jest również otwarta na „bardzo daleko idącą dyskusję na temat przyszłości ochrony zdrowia i na wielkie, radykalne zmiany”.

Zobacz wideo Czy zbiórka Łatwoganga pójdzie na najlepszy z możliwych celów?

– Do tych wielkich, radykalnych zmian w ramach dyskusji zaliczam: określenie maksymalnego limitu wynagrodzenia dla lekarzy, zakaz łączenia praktyki prywatnej z praktyką w publicznych jednostkach opieki zdrowotnej. Właściwe, w pełnym wymiarze czasowym, wykorzystanie aparatury medycznej oraz egzekwowanie ewidencji czasu pracy lekarzy – poinformował marszałek Sejmu.

Czarzasty podkreślił, że wspomniane postulaty nie są przeciwko lekarzom. – Wśród lekarzy są fantastyczni ludzie. To jest fantastyczna grupa o dużym zaufaniu, ale wydaje się, że wszystkie sprawy zaszły za daleko. System medyczny w Polsce trzeba zmienić. Dlatego w imieniu Lewicy mogę powiedzieć tak: Mądrze to zmieniajmy. Przyszedł na to najwyższy czas. Nie ma co obrażać ludzi, nie ma co się kłócić. Trzeba pomyśleć o tym, jak będzie wyglądała przyszłość tego systemu za dwa, pięć, dziesięć, dwadzieścia lat. Takie jest stanowisko Lewicy – powiedział szef partii.

Kontrole i problemy w ochronie zdrowia

Tego samego dnia Donald Tusk zapowiedział kontrole w publicznej ochronie zdrowia. Premier zwrócił uwagę, że problemem są wysokie wynagrodzenia części personelu medycznego, praca w kilku placówkach jednocześnie oraz brak przejrzystości w zawieranych umowach. – Zwróciłem się o przeprowadzenie nie wyrywkowych, ale całościowych kontroli tam, gdzie mamy do czynienia z publicznymi środkami na ochronę zdrowia. Chcę dokładnego raportu, wniosków kontrolnych, a tam, gdzie będzie trzeba, także wniosków prawnych – powiedział premier.

Decyzja ta zapadła po publikacjach dotyczących Warszawskiego Szpitala Południowego. Według ustaleń portalu Zero.pl nieoficjalnie funkcjonowała tam szybsza ścieżka przyjęć dla polityków KO i członków ich rodzin. Działania w tej sprawie zapowiedział Rafał Trzaskowski. „W związku z doniesieniami medialnymi wskazującymi na nieprawidłowości w organizacji pracy w Szpitalu Południowym poleciłem przeprowadzenie pilnego audytu. Urzędnicy miasta są już na miejscu. Zarządziłem także audyt w pozostałych SOR-ach w miejskich szpitalach w Warszawie” – napisał prezydent Warszawy w serwisie X.

Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, premier we wtorek odniósł się także do doniesień na temat wynagrodzenia warszawskiego radnego Dawida Kacprzyka, który jako lekarz zarobił w ubiegłym roku łącznie ok. 1,6 mln zł. – Z całą pewnością informacja o zarobkach sięgających blisko 2 mln zł przez lekarzy bez specjalizacji to jest coś, delikatnie mówiąc, niepokojącego – ocenił Donald Tusk. Kacprzyk był członkiem KO. „Dziś przyjąłem rezygnację Dawida Kacprzyka z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej” – napisał w poniedziałek Marcin Kierwiński.

Redagowała Kamila Cieślik

Udział