
Jest deklaracja wenezuelskiej opozycji
„Jesteśmy gotowi, żeby przejąć władzę” – zadeklarowała liderka wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado. „Wenezuelczycy, nadeszła godzina wolności” – napisała w mediach społecznościowych. W dokumencie skierowanym do obywateli Wenezueli Machado napisała, że Nicolas Maduro „stoi teraz przed międzynarodowym wymiarem sprawiedliwości za okrutne zbrodnie popełnione na Wenezuelczykach i obywatelach wielu innych państw”. Jak dodała, „nadszedł czas, aby w kraju zapanowała suwerenność narodowa. Przywrócimy porządek, uwolnimy więźniów politycznych, zbudujemy wyjątkowy naród i sprowadzimy nasze dzieci do domu. Walczyliśmy latami, daliśmy z siebie wszystko i było warto. Stało się to, co miało się stać”. Machado przekazała również, że potrzebna jest teraz mobilizacja Wenezuelczyków i przedstawicieli innych państw do „budowy nowej Wenezueli”. „W tych kluczowych chwilach proszę, przyjmijcie całą moją siłę, zaufanie i miłość. Pozostajemy czujni i w kontakcie” – dodała. W swoim wpisie laureatka Pokojowej Nagrody Nobla podkreśliła także, że Edmundo Gonzalez Urrutia, który według opozycji wygrał sfałszowane przez reżim wybory, powinien „natychmiast przejąć swój konstytucyjny mandat”, obejmując stanowisko prezydenta.
Trump: Będziemy rządzić do czasu transformacji
Prezydent Donald Trump o przyszłości Wenezueli mówił na konferencji prasowej. – Będziemy zarządzać krajem do czasu, aż uda nam się przeprowadzić bezpieczną, właściwą i rozsądną transformację – zapowiedział i dodał, że USA nie będą się angażować w przejęcie władzy przez kogoś innego. Kilkakrotnie dopytywany przez dziennikarzy o formę rządzenia Wenezuelą, Trump zdradził, że w „zespole” rządzącym znajdą się m.in. sekretarz stanu Marco Rubio i sekretarz obrony Pete Hegseth. – Grupa osób będzie rządzić Wenezuelą dopóki nie wróci na właściwe tory. Zarobią dużo pieniędzy, da ludziom dobre życie, ale też zrekompensuje tych, których wyrzucono z Wenezueli – zapowiedział amerykański prezydent, mając prawdopodobnie na myśli amerykańskie firmy, takie jak gigant paliwowy ExxonMobil, które nie zgodziły się na przekazanie kontroli nad nimi państwowemu przedsiębiorstwu Petróleos de Venezuela. Polityk w rozmowie z mediami stwierdził również, że mieszkańcy Wenezueli będą „jednymi z głównych” beneficjentów amerykańskich działań. – Wydobędziemy z ziemi ogromne bogactwo, które trafi do mieszkańców Wenezueli i osób spoza Wenezueli, które kiedyś tam były. Trafi ono też do Stanów Zjednoczonych w formie rekompensaty za szkody wyrządzone nam przez ten kraj – mówił.
Machado „jest bardzo miła, ale…”
Jeden z reporterów zapytał wprost o Marię Corinę Machado. Trump odparł, że z nią nie rozmawiał. – Byłoby jej bardzo trudno zostać liderką. Nie ma poparcia i poważania w kraju. Jest bardzo miłą kobietą, ale nie ma poważania – stwierdził. Jednocześnie poinformował, że Marco Rubio rozmawiał przed konferencją z wiceprezydentką Wenezueli Delcy Rodriguez. – Ona chce zrobić wszystko, co uznajemy za konieczne, by uczynić Wenezuelę wielką – mówił. Chwilę później wrócił do pytania o wiceprezydentkę. – W długiej rozmowie z Marco powiedziała: „zrobimy to, czego potrzebujecie”. Myślę, że była dość uprzejma, ale tak naprawdę nie ma wyjścia – skwitował.
Sytuacja w Wenezueli po ataku
W kraju panuje napięcie po nocnej operacji wojskowej Stanów Zjednoczonych. O świcie ulice Caracas były niemal puste, patrolowane przez uzbrojone oddziały sił bezpieczeństwa – wynika z doniesień medialnych. W pobliżu pałacu prezydenckiego Miraflores ustawiono punkty kontrolne. Większość mieszkańców pozostała w domach, śledząc doniesienia w telefonach. Część ruszyła do sklepów, by zaopatrzyć się w żywność na wypadek dłuższego kryzysu. Stacje benzynowe były zamknięte, a ulice – wyludnione. Jak mówili mieszkańcy, dominuje mieszanka strachu i nadziei – nie wiadomo, co przyniosą kolejne godziny. – To są godziny ogromnej niepewności i wątpliwości co do tego, jaka będzie przyszłość Wenezueli. Wiemy, że w niektórych miejscach odbywają się przejazdy kolumn samochodowych organizowane przez zwolenników chavizmu i Nicolása Maduro. W Caracas jest też zgromadzenie – powiedziała dziennikarka „Głosu Ameryki”, Carolina Alcalde, w telewizji RTVE.
Więcej na temat ostatnich wydarzeń w Wenezueli przeczytasz w artykule: „Senator przekazał, co USA planuje dalej w Wenezueli. To usłyszał od Marco Rubio”.
Źródła: Maria Corina Machado (X), IAR












