-
Liopleurodon był jurajskim drapieżnikiem morskim, którego szczątki znaleziono w Europie, w tym zęby także w Polsce.
-
Najnowsze pomiary wykazały, że maksymalna długość Liopleurodon ferox wynosiła 8,09 metra, co jest mniejsze od wcześniejszych ocen sięgających 25 metrów.
-
Pliozaury, do których należy liopleurodon, były krótkoszyimi plezjozaurami i dominowały jako drapieżniki w morzach przez około 80 milionów lat, zanim zostały zastąpione przez mozazaury.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Liopleurodon to jedna z największych bestii, jakie kiedykolwiek pływały w morzach. Zwierzę o ogromnej głowie pełnej ostrych zębów musiało być szczytowym drapieżnikiem swoich czasów, a są to czasy przed rządami morskich mozazaurów.
Liopleurodon był zwierzęciem jurajskim, sprzed 165 do 155 mln lat. Wtedy po Ziemi kroczyły ogromne zauropody, ale w morzach zapewne nie było nikogo większego.
Ogromny liopleurodon pływał także w Polsce
Szczątki liopleurodonów znajdowano zwłaszcza w Europie. Pierwsze – w północnej Francji, a kolejne także w Niemczech, Anglii, Szwajcarii czy Rosji, a zęby przypisywane temu zwierzęciu odnaleziono również w Polsce. Jest całkiem prawdopodobne, wręcz niemal pewne, że ta bestia pływała także w morzach pokrywających w jurze terytorium dzisiejszej Polski.
Na podstawie znalezisk liopleurodon został zaklasyfikowany jako pliozaur. Pliozaury to krótkoszyje plezjozaury. Brzmi to jak oksymoron, gdyż plezjozaury kojarzą się z morskimi zwierzętami o bardzo długich szyjach, podobnymi do wizerunków potwora z Loch Ness. Były jednak również pliozaury krótkoszyje.
Kiedy po raz pierwszy paleontologowie odnaleźli szczątki tej morskiej bestii, a miało to miejsce jeszcze w XIX w., uznali, że zwierzę musiało być ogromne. Szacowane wielkości liopleurodona wahały się w zależności od epoki, ale niekiedy oceniano go nawet na 25 metrów.
To więcej niż kaszalot i największe mozazaury epoki kredy. Po ponownym zbadaniu każdego znanego okazu z największego znanego gatunku Liopleurodon ferox paleontologowie z University of Portsmouth w Anglii uznali jednak, że to przesada. Drapieżnik był o wiele krótszy.
Pisze o tym „Journal of Vertebrate Palaeontology” w tekście o ponownej ocenie wielkości największych znanych liopleurodonów. Nie jest to łatwe, gdyż Liopleurodon ferox jest znany z zaledwie kilku szkieletów ze wschodniej Anglii i podobnych w północnej Francji.
Nowe szacunki mówią, że mógł mieć długość od 6 do 25 metrów. Myląca jest nieco czaszka, ogromna i bardzo masywna. Brytyjscy paleontologowie zbadali ją i doszli do wniosku, że stanowiła o wiele większą część całego szkieletu zwierzęcia, niż sądzono. To 25 proc, a nie 20 proc. całkowitej długości ciała zwierzęcia.
Poprzez izometryczne skalowanie zestawu danych 37 okazów przypisanych do Liopleurodon ferox naukowcy obliczyli, że maksymalna długość ciała zwierzęcia mogła wynosić 8,09 m.
To mniej niż wcześniejsze szacunki, ale cały czas zwierzę było największym drapieżnikiem szczytowym swojej epoki w tych wodach. Już jednak nie największym wodnym drapieżnikiem mezozoiku w ogóle. Zastosowanie nowego modelu do innych pliozaurów wskazuje na to, że te wodne zwierzęta osiągały całkowitą długość do 12,2 m. Największe żyły w środkowej jurze i utrzymały pozycję drapieżników szczytowych przez 80 milionów lat, aż do ich zastąpienia przez mozazaury w kredzie.














