
– Zjawisko fascynacji osobami, które popełniły zbrodnię zabójstwa nazywane jest hybristofilią. To parafilia, czyli zaburzenie preferencji seksualnych. Najczęściej dotyczy ona kobiet, które same są naznaczone jakąś traumą, padły ofiarą nadużyć, przestępstwa albo otarły się o śmierć. Prawdopodobnie to właśnie sprawia, że czują wspólnotę z mężczyznami, którzy są tą śmiercią naznaczeni. Mężczyznami, którzy zabili – wyjaśnia profesor dr hab. Beata Pastwa-Wojciechowska, kierownik Zakładu Psychologii Osobowości i Psychologii Sądowej Uniwersytetu Gdańskiego.
Częściej jednak niż o seks, chodzi o aspekt emocjonalny. W rozmowie z Gazeta.pl profesor Pastwa-Wojciechowska tłumaczy, jakie potrzeby kobiety może zaspokajać związek z zabójcą.
– To nie jest fenomen ostatnich lat ani nawet dekad. Ludzkość obserwowała to zjawisko od czasów rzymskich. Wtedy były to kobiety z lubością przyglądające się walkom gladiatorów, którzy później umierali. Z naukowego punktu widzenia, to zjawisko jest obserwowane i badane od lat 60. ubiegłego wieku. To były czasy, gdy w USA media zaczęły nagłaśniać sprawy przestępców seryjnych, masowych. Pojawiło się ogromne zainteresowanie tematem, również w kontekście romantycznym – wyjaśniła ekspertka. Setki listów miłosnych dostawali m.in. Charles Manson, Ted Bundy, a współcześnie także Anders Breivik.
Hybristofilia nazywana potocznie „syndromem Bonnie i Clyde’a”, od słynnej przestępczej pary z lat 30. XX wieku. Młodziutka Bonnie Parker, wzorowa uczennica z Teksasu wchodzi w związek z recydywistą Clydem Barrowem. Rzuca męża, daje się porwać w świat brutalnych przestępstw. W pogoni za miłością traci życie. Ich historia, w rzeczywistości bardzo krwawa i smutna, dzięki popkulturze zyskała romantyczny wydźwięk.
W Polsce najbardziej znanym przypadkiem hybristofilii jest żona pedofila-zabójcy Mariusza Trynkiewicza oraz Judyta, kobieta, która pokochała zabójcę o kanibalistycznych skłonnościach – Kajetana Poznańskiego.












