-
Minister spraw zagranicznych Litwy Kęstutis Budrys zadeklarował w wywiadzie, że w razie potrzeby Polska i Litwa będą walczyć ramię w ramię.
-
Budrys podkreślił, że w przypadku jakichkolwiek incydentów przy wspólnej granicy, Litwa natychmiast przyjdzie Polsce z pomocą.
-
Szef litewskiego MSZ nie spodziewa się, aby nadchodzące wybory w USA przyniosły istotne zmiany w polityce bezpieczeństwa wobec krajów wschodniej flanki NATO.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Szef litewskiego MSZ Kęstutis Budrys w wywiadzie dla poniedziałkowego wydania „Rzeczpospolitej” podkreślił, że „Litwa ma własne interesy narodowe, które w dużej mierze pokrywają się z interesami Polski czy jej obawami o bezpieczeństwo narodowe”.
Budrys przekazał, że „w naturalnym interesie Polski leży zapewnienie bezpieczeństwa całemu Sojuszowi Północnoatlantyckiemu, a także zabezpieczenie północno-wschodniego odcinka linii frontu”. Dodał, iż jest pewny, że współpraca Polski i Litwy będzie kontynuowana.
„Nie mam żadnych wątpliwości”. MSZ Litwy o współpracy z Polską
„Nie mam żadnych wątpliwości, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to Litwa i Polska będą walczyć ramię w ramię – wskazał w rozmowie litewski minister spraw zagranicznych.
Podkreślił ponadto, że „nie wyobraża sobie sytuacji”, w której przy wspólnej granicy z Polską dochodzi do incydentów, a jego kraj pozostaje bez reakcji. „Litwa natychmiast przyjdzie wam z pomocą” – zaznaczył Kęstutis Budrys.
Zapytany o kwestię wpływu zaplanowanych na 3 listopada wyborów połówkowych w USA na Litwę i cały region Budrys przekazał, że nie spodziewa się większych zmian „jeżeli chodzi o politykę zagraniczną i politykę bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych”.
Kęstutis Budrys o przywódcy Rosji: chce faktycznego zlikwidowania NATO
Szef MSZ Litwy dodał, w ostatnich miesiącach można było obserwować raczej kontynuację dotychczasowego stosunku USA wobec sojuszników.
„Wątpię również, by wyniki tych wyborów wpłynęły na podejście USA do państw 'pierwszej linii’, czyli ze wschodniej flanki NATO, w tym Polski i Litwy” – podkreślił szef litewskiego MSZ.
Budrys odniósł się także do tematu celów Władimira Putina, który – jego zdaniem – „chce, aby NATO zostało faktycznie zlikwidowane„. Dodał, że w tej sytuacji państwa europejskie muszą sformułować konkretne żądania, przejąć inicjatywę polityczną oraz zadbać o swoje interesy i bezpieczeństwo.













