
Powszechna w Europie pluskwa domowa (Cimex lectularius), to owad żywiący się krwią. Może ona bardzo szybko zadomowić się w mieszkaniu i jest niezwykle trudna do całkowitego usunięcia.
Coraz więcej badań wskazuje, że w ciągu ostatnich 20 lat na świecie – w tym w Europie – nastąpił ponowny wzrost liczby pluskiew. Główną przyczyną jest rozwijająca się odporność tych owadów na chemiczne pestycydy.
Nowe badanie pokazuje, że pluskwy unikają wody oraz mokrych powierzchni. Takie zachowanie wcześniej nie było znane naukowcom, choć odkrycie to dobrze pasuje do budowy fizycznej tych owadów. Mają one bowiem bardzo płaskie ciała oraz małe otwory oddechowe, tzw. przetchlinki – znajdujące się po bokach odwłoka.
„Jeśli fizycznie zetkną się z powierzchnią wody, mogą zostać do niej przyklejone, co blokuje ich otwory oddechowe” – wyjaśnia Dong Hwan Choe, autor badania opublikowanego w czasopiśmie „Journal of Ethology”.
Ze względu na silne właściwości przylegania wody, może ona być bardzo niebezpieczna z punktu widzenia pluskwy. Owady te są wyjątkowo wrażliwe na wilgoć.
Sytuacja z pluskwami w Europie niepewna
Odkrycie pojawiło się przypadkowo, choć eksperymentowano właśnie z tymi owadami, lecz w innym celu – badacze hodowali kolonie pluskiew w małych fiolkach i umieszczali na nich sztuczny podajnik wypełniony krwią.
Owady wspinały się do góry i przebijały cienką membranę swoimi aparatami gębowymi, aby dostać się do krwi.
Jedna z membran w fiolce została jednak lekko uszkodzona, przez co krew z podajnika zaczęła wsiąkać w kawałek papieru znajdujący się wewnątrz – papier ten służył owadom jako powierzchnia, której mogły się chwytać.
-
To jest game changer w walce z pluskwami. I na dodatek jest naturalny
Po II wojnie światowej nastąpił spadek liczebności tego owada. W wielu miejscach na świecie ogłoszono prawie, że pluskwy zostały wytępione. Powodem było zastosowanie środka chemicznego zwanego azotoksem, czyli DDT. To był ogromny cios w przyrodę.
W Europie w ostatnich latach obserwuje się wyraźny wzrost liczby pluskiew, szczególnie w dużych miastach i miejscach o dużej rotacji ludzi (hotele, transport, mieszkania wynajmowane krótkoterminowo, ale nie tylko). Głośne przypadki odnotowano m.in. w Paryżu w 2023 r., ale problem dotyczy również wielu innych miast.












