
W pierwszym półfinale aktualnej edycji „Mam talent!” widzowie i jury zdecydowali, że z programem pożegna się 10-letni Miłosz Jaskuła. Młody uczestnik mocno przeżył ten werdykt i rozpłakał się jeszcze przed kamerami telewizji TVN.
Łzy 10-latka w „Mam talent!”. Poseł reaguje
Internauci po emisji ostatniego odcinka nie kryli, że nie spodobała im się ta sytuacja. Pytali rodziców chłopca, dlaczego narazili go na tego typu emocje i czy na pewno popularność jest tego warta. Podkreślano, że dzieci powinno się trzymać z dala od show-biznesu i tego typu rywalizacji.
Swój głos w sprawie zabrał też aktywny w mediach społecznościowych poseł Marcin Józefaciuk. „Długo się zastanawiałem, czy to napisać. Bo to nie jest »kolejny temat z telewizji«. To jest historia dziecka. W popularnym programie telewizyjnym na scenę wyszedł 10-letni chłopiec. Z pasją. Z talentem. Z marzeniem. A potem… rozpłakał się przed całą Polską” – opisywał zagadnienie na X.
„I coś mi w tym wszystkim bardzo nie pasuje. Bo to jest program oznaczony jako 12+. A na scenie mamy dziecko młodsze. Dziecko, które trafia w świat ocen, presji i decyzji »tu i teraz«. I my mamy to oglądać jak rozrywkę?” – pytał.
„Nie mam pretensji do niego. Nie mam pretensji do jego emocji. Mam pytanie do nas – dorosłych. Gdzie w tym wszystkim była granica? Gdzie była ochrona dziecka? Dlatego nie kończę na wpisie” – zaznaczył, po czym poinformował o podjętych przez siebie krokach.
Józefaciuk pisze do ministerstwa oraz KRRiT
Józefaciuk złożył interpelację do ministra kultury i dziedzictwa narodowego, złożył odpowiedni wniosek do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz wystąpił do Rzecznika Praw Dziecka.
„Bo to nie może się powtórzyć. Dziecko powinno wychodzić na scenę z marzeniem… a nie schodzić z niej ze łzami. I to jest dla mnie najważniejsze” – podsumował.











