
– Dokładnie po 23 latach od referendum, w którym zdecydowaliśmy o przystąpieniu do Unii Europejskiej, 12 kwietnia ponownie zmieni naszą przyszłość – oświadczył lider opozycyjnej Tiszy Peter Magyar.
– Nie chcę wygrywać sondaży, ale chcę wygrywać wybory. Dlatego czekajmy na wyniki. Jesteśmy ostrożnymi optymistami, ale musimy zachować cierpliwość – wezwał Magyar.
– Zachowajcie spokój, będziemy świętować, gdy poznamy wyniki. Węgry ponownie będą wolne – stwierdził lider węgierskiej opozycji i dodał, że w trakcie niedzielnych wyborów jego partia odnotowała „tysiące nieprawidłowości”.
Pierwsze cząstkowe wyniki po godz. 20
Frekwencja o godz. 18.30 wyniosła 77,80 proc. – w wyborach zagłosowało 5 856 515 osób.
Głosowanie zakończyło się o godz. 19, chociaż stojący w kolejce wyborcy nadal mogą oddać swoje głosy. Każdy uprawniony do tego obywatel Węgier głosujący w kraju ma prawo oddać dwa głosy: jeden na kandydata w okręgu jednomandatowym, a drugi na listę partyjną lub narodowościową w przypadku osób należących do jednej z zarejestrowanych na Węgrzech mniejszości. Wyborcy przebywający poza krajem oddają jeden głos, wyłącznie na listę ogólnokrajową.
Liczenie głosów rozpoczęło się natychmiast po zamknięciu lokali o godz. 19, dlatego cząstkowe wyniki – wraz ze wskazaniem odsetka przeliczonych głosów – powinny zostać opublikowane ok. godz. 20.
Czytaj na „Wyborczej”: Węgry Orbána, czyli energetyczna placówka Rosji w Unii Europejskiej. Tak działa mysz i lew












