Jeszcze w czwartek (tj. 3 września) informowaliśmy na łamach WPROST, że w turnieju singla US Open 2026 – pozostała już tylko Iga Świątek – patrząc na polskie akcenty. Rozstawiona z numerem 8 na kortach w Nowym Jorku Polka awansowała do III rundy rywalizacji.
Niestety, pozostałe reprezentantki i reprezentanci Polki, nie zdołali zaistnieć na dłużej w NYC. W swoich pierwszych meczach odpadły: Magda Linette, Magdalena Fręch i Maja Chwalińska. Nieco lepiej było u panów, tutaj po jednym zwycięstwie zanotowali Kamil Majchrzak i Hubert Hurkacz, ale ich historia z tegorocznym US Open zakończyła się w II rundzie.
Do tej listy można jeszcze dopisać kwalifikacje, gdzie najbliżej szczęścia była Martyna Kubka. Debiutantka w rywalizacji wielkoszlemowej przegrała dopiero w III rundzie, będąc jedno zwycięstwo od drabinki głównej turnieju.
Bez większej historii swoje występy w NYC będą za to wspominać: Linda Klimovicova, Katarzyna Kawa i Maks Kaśnikowski.
US Open 2026: Maja Chwalińska i Magda Linette z dużym zwycięstwem!
Tę wyliczankę przedstawiamy nieprzypadkowo. Spoglądając całościowo na mocno przeciętne występy Polek i Polaków na kortach w Nowym Jorku, warto bowiem docenić każde sukcesy. A za taki z pewnością można uznać to, co wydarzyło się minionej nocy – polskiego czasu – w rywalizacji deblistek. Do gry stanął bowiem nietypowy duet, czyli Maja Chwalińska i Magda Linette.
Jak się okazało, Polki pokazały się z bardzo dobrej strony. Debel Chwalińska/Linette poradził sobie z faworyzowanymi Hanyu Guo i Kristiną Mladenovic 6:7(5), 6:4, 6:4. Co jednak najistotniejsze, w grze Polek widać było sporo radości, co w przypadku rywalizacji Chwalińskiej i Linette w singlu… nie było takie oczywiste.
– Dla mnie to była wielka przyjemność grać z Magdą. To był nasz pierwszy mecz w deblu […] Pokonałyśmy świetne zawodniczki. Radość jest tym większa – oceniła z uśmiechem Chwalińska po wygranej.
Transmisje z US Open są dostępne na kanałach Eurosportu, a internetowo m.in. na platformach HBO Max, Playerze, czy Polsat Sport Box.


