
Policjanci ze Starych Babic zwrócili się z apelem do osób, które widziały niedzielny wypadek na wiadukcie nad ul. Brukową w Łomiankach. Szczególnie proszą o kontakt kierowców, mających nagrania z kamer samochodowych oraz osoby podróżujące w chwili zdarzenia autem najprawdopodobniej marki Renault koloru czerwonego, które poruszało się równolegle do miejsca wypadku. Jak podkreślili funkcjonariusze, każda informacja może mieć istotne znaczenie dla ustalenia dokładnych okoliczności tragedii. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz.
Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 17.40 na drodze krajowej nr 7, na wiadukcie nad ul. Brukową, w kierunku Warszawy. W najnowszym komunikacie policja podała, że brało w nim udział sześć pojazdów. Po zderzeniu Audi i Toyoty, jadących w stronę Warszawy, to drugie auto dachowało na przeciwległy pas ruchu i uszkodziło kolejne samochody: Audi, BMW, Hondę i Toyotę. W wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniosło dwoje pasażerów tej ostatniej, a jej kierowca został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jednemu z uczestników pomocy medycznej udzielono na miejscu.
Kobieta i nastolatek zginęli na miejscu
Z wcześniejszych informacji przekazywanych po wypadku wynikało, że w zdarzeniu uczestniczyły cztery pojazdy, z których jeden dachował. Straż pożarna podawała wtedy, że łącznie podróżowało nimi 11 osób. Dwie zginęły na miejscu – kobieta i nastolatek. Jedna osoba w stanie ciężkim została zabrana śmigłowcem do szpitala, a kilku kolejnym medycy udzielili pomocy na miejscu. Po wypadku przejazd wiaduktem był całkowicie zablokowany w obu kierunkach, a służby wyznaczały objazdy dolnym odcinkiem, biegnącym równolegle do wiaduktu.
Rozbieżność między wcześniejszymi i późniejszymi informacjami dotyczy liczby pojazdów uczestniczących w wypadku. W pierwszych komunikatach była mowa o czterech autach, w późniejszym policyjnym apelu już o sześciu. W obu wersjach nie zmienia się jednak najważniejsze: dwie osoby zginęły, jedna została ciężko ranna.
Policja zatrzymała dwóch mężczyzn
Później policja przekazała nowe ustalenia. Jak wynika z tych informacji, bezpośrednio po wypadku jeden z pojazdów oddalił się z miejsca zdarzenia. Funkcjonariusze nie informowali o tym od razu publicznie, by – jak wyjaśnili – nie utrudniać prowadzonych działań. Około godz. 3.30 udało się ustalić lokalizację podejrzanego samochodu. W aucie zatrzymano dwóch mężczyzn. Policjanci zabezpieczyli pojazd, a szczegółowe oględziny mają przeprowadzić biegli z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Stołecznej Policji. Sprawa, jak zaznaczono, ma charakter rozwojowy.
Dla śledczych teraz najważniejsze mogą być relacje świadków i nagrania z trasy. Dlatego policja ponawia apel do wszystkich osób, które widziały moment zderzenia albo przejeżdżały tamtędy w chwili wypadku. Kontakt z Komendą Policji w Starych Babicach możliwy jest telefonicznie, mailowo albo osobiście w jednostce.
Astrofizyk PAN nie mógł się doczekać nominacji profesorskiej. Napisał do Kancelarii Prezydenta i sprawy nagle przyspieszyły. Pisze Alicja Gardulska na Wyborcza.pl












